Dziewczyna po tym czasie się odezwała, ponieważ rozstała się z chłopakiem i nie miała z kim iść na studniówkę. Sam powrót po przerwie nie trwał zbyt długo. Dziewczyna, gdy tylko dostała to co chce, kopnęła mnie w dupę i znów zdecydowała się na przerwę – tym razem jednak na permamentą!
Żyć aktywnie i to tak, żeby przez znajomych do niej doszło, że masz się świetnie i jesteś bardzo zadowolony z życia. Nic tak nie otrzeźwia tych, co nie wiedzą, z kim być (och biedactwa
Chłopak mnie zostawił po pół roku dla swojej byłej, co robic ? Otóż..chłopak mnie zostawił po pół roku bycia ze sobą, dla swojej byłej, z którą był 2 lata..`latał` za mną przez całe wakacje a nawet i wcześniej, później zerwał ze swoją dziewczyną dla mnie i po jakimś czasie, z nim chodziłam..ale teraz znowu do nie wrócił..nie wiem jak mam się zachowywac w szkole
Wiem co pisze, mnie kiedys tez porzucili rodzice. ale mimo to odnalazlam swa droge. Ukonczylam studia, zrobilam doktoral i mam wspaniala rodzine wlasna. Pamietaj masz moc w sobie, a reszte olej.
Wiek: 22. Odp: Czego oczekuje ode mnie była dziewczyna?? podpuszcza Cię bo chce usłyszeć coś w stylu "nie chcę innej oprócz ciebie", pewnie nie jest pewna Twoich intencji, ale się nie wychylaj czas wszystko załatwi, dawaj jej subtelne znaki i nie wychodź na "łatwego" mimo że jak piszesz lubisz mówić co czujesz.
Odp: Dziewczyna mnie zostawiła - lecz nadal kocha! Ściana tekstu, ale dałem radę. i co teraz robic. 7 Odpowiedź przez Markuss88 2018-04-04 20:33:27. Markuss88;
No dobrze, ale co mam zrobić w praktyce, jeśli ona jest z innym albo zostawiła mnie dla innego? Przejdźmy zatem do meritum. Chcę ci udzielić kilku fundamentalnych porad, dzięki którym dowiesz się, jak odzyskać dziewczynę, która jest z innym.
ALE To ON musi przyjść do Ciebie, to ON musi się wytłumaczyć i okazać skruchę. Jeśli piersza wyciągniesz rękę, pokażesz 2 rzeczy: że jesteś słaba i za bardzo Ci zależy oraz że
Gość wkeufvd. Goście. Napisano Listopad 28, 2012. szkoda mi cię naprawdę. widać, że porządny z ciebie facet. ja jestem kobietą i czasem myślę, że dobrzy i porządni faceci gustują w
2 miesiace temu jak mnie zostawila mialem zasady, do dzis zlamalem je wszystkie. Zarchiwizowany Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.
7Ys7bSS. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2015-04-02 20:09:58 Koniec Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-04-02 Posty: 8 Temat: zostawila mnie!Czemu zycie jest takie okrutne czemu to ze kogos kochasz tak boli?! Pokochalem dziewczyne ktora mieszka w bloku obok bylismy razem 9 miesiecy... Poczatki byly jak zawsze piekne zalezalo jej bardziej ode mnie. Kazdy dzien razem wspolne wakacje wszystko takie cudowne... Wiedziala o tym ze raz juz zostalem zraniony ze ciezko bedzie mi zaufac ale powiedziala ze wie ze ja kocham i bedzie czekala. Czekala... Starala sie ja czasami powiedzialem slowa ktorych nie powinienem i zachowania ktorych tez nie powinienem robic. Ale nigdy jej nie zdradzilem, nie uderzylem i nie oszukalem. W momencie kiedy ja przelalamalem sie i zaufalem jej i oddalem cale moje serce ona powiedziala mi ze jest za pozno... Odrzucila mnie. Chociaz mowila ze ma tylko mnie. Staralem sie robilem wszystko zeby bylo jak dawniej wszystko rozumiecie?! A ona ciagle mowi ze nie potrafi ze jest juz inna osobom ze chce byc sama. Ale kiedy ona przychodzila do mnie i plakala ja jej nigdy nie odrzucilem zawsze przytulilem i powiedzialem bedzie dobrze... Mam 23 lata ona 18 kocham ja calym jebanym sercem ale od czasu kiedy to wszystko sie popsulo nie jestem juz sobom... trwa to juz 2 tygodnie schudlem 6 kilo nie potrafie spac nie potrafie normalne funkcjonowac nie potrafie sie cieszyc nie potrafie nic! Mialem nawet mysli zeby poprostu to wszystko jebnac i popelnic samobojstwo ale nie potrafie moze jestem za slaby?Ona za to doskonale sie bawi bo weszla w jak to sie mowi "zle towarzystwo" w ktorym kiedys juz byla ale wyszla bo matka zrobila wszystko co mogla. Teraz nie moze juz nic. Ona tez czasami mowila rozne rzeczy ktorych nie powinna... Teraz chodzi po dyskotekach z jakimis typami i kolezankami a ja nic nie moge zrobic. Bol rozdziera moje serce... Dzisiaj poszedlem do niej z kwiatami i chcialem juz ostatecznie jej powiedziec ze tak nie potrafie ze nie umiem zyc obok niej. Rozmawialismy godzine a ona mowi ze nie zaufa mi ze nie potrafi chce byc sama chce czuc ze zyje i ze nie moze mi dac nadzieji ale jednoczesnie mowi ze mnie kocha.... Przytulalismy sie w koncu powiedziala zebym juz poszedl ze juz wystarczy. Powiedzialem jej ze kocham ja calym sercem i ze wiem ze jesli mnie kocha to zrozumie to i wroci.... To jest moja kara za to ze pokochalem? Przechodzilem to juz raz nie potrafie po raz drugi.... Przeciez jak bede widzial gdy przechodzi obok a ja nie bede mogl nic zrobic oszaleje... Stracilem caly sens cala wiare stracilem wszystko. Nie potrafie zyc obok niej... Ale to towarzystwo ma na nia taki wplyw tak mi sie wydaje. Pisze to tutaj poniewaz musze gdzies wylac to co we mnie siedzi...Pisze i placze jak dziecko bo stracilem caly sens zycia. Nie wiem co mam robic i nie wiem jak zyc bo juz nie potrafie 2 Odpowiedź przez ruffi83 2015-04-02 21:26:36 ruffi83 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-10 Posty: 24 Odp: zostawila mnie! cześć, większość z ludzi przechodziła lub będzie kiedyś przechodzić to co Ty ten ból rozstania, to jest trauma ja wiem... ale to mija, zawsze mija trzeba po prostu przetrzymać ten trudny czas, a później jesteś o wiele silniejszy, cierpienie mija pojawia się radość a nawet euforia, że dałeś radę, pojawiają się nowe kobiety, o wiele lepsze niż była i w seksie i w ogóle:) wtedy wiesz że to rozstanie było jak wygrana w totka bo dzięki temu poznałeś mnóstwo innych fajniejszych dziewczyn, których będąc ze swoją byś nie poznałale drogi kolego zapamiętaj sobie jedną rzecz na całe życie: nigdy przenigdy nie buduj swojego sensu życia na drugiej osobie, choćbyś nie wiem jak jej ufał, jak bardzo kochał - NIGDYten sens życia musisz odnaleźć w sobie i budować na SOBIE SAMYMpamiętaj że rodzimy się w pojedynkę i ostatecznie odchodzimy także sami, tylko jedna osoba towarzyszy nam nieustannie przez całe życie - to jesteś Ty sam, jeśli chcesz odnaleźć spokój ducha i prawdziwe szczęście musisz siebie kochać bardziej niż ją, niż kogokolwiek innego na tym świeciepozdrawiam 3maj się chłopie, jesteś mężczyzną musisz być silny Jeśli chcesz osiągnąć to, czego nigdy nie miałeś, musisz robić to, czego nigdy nie robiłeś 3 Odpowiedź przez Krejzolka82 2015-04-02 21:35:39 Krejzolka82 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-03-06 Posty: 8,701 Wiek: 38 Odp: zostawila mnie! Witam Cię:)Uwierz mi potrzebujesz tylko czasu, że zapomnieć, żeby to tak bardzo nie bolało!Jesteś jeszcze młody, naprawdę życie przed Tobą!Teraz popłacz sobie, poprzeklinaj, ale tylko to! "Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!""Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..." 4 Odpowiedź przez PsxU 2015-04-02 22:03:05 PsxU Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-02-27 Posty: 334 Odp: zostawila mnie! Czesc, tez bylem z pewna kobieta 5 lat prawie, pozostal tylko smutek, zal, wstret do samego siebie. Ludzie pisza jestes facet, dasz rade... Gowno prawda! Ja Cie rozumie nawet po tych 9 miesiacach, masz podobna sytuacje do mnie. Rozumie ze chudniesz, sam schudlem 10 kg wygladam jak trup, ale to nic nie zmienia. Minelo zbyt malo czasu zebys sie ogarnal, nie dasz rady wszystko sobie uporzadkowac, przeciez ona znaczyla dla Ciebie caly swiat, ile to Ty bys rak za nia ucial, znam to. Sluchaj nie jestem z swoja ukochana od 3 miesiecy, moze wiecej, zbytnio nie ogarniam juz. Wiesz ja siedze, zyje nadzeja na lepsze jutro, zakladam "jokerowa" maske, wszystko przyjmuje z bolem, ale i tak nadal ja kocham z calego serca. Uwierz mam to samo, ale mnie to boli, ale juz staram sie na to uwagi nie zwracac, wiem duzo, wielke bagno z przyjaciolka, co rusz inny kolega, ale NIE jestem z nia, nie moge jej przeciez zabronic, nie wyciagne jej z syfu, bo ona to nazywa zabawa... Ktos mi na forum napisal piekne slowa " Jesli kocha, to wroci, jesli nie kocha nie jest Ciebie warta " ! Trzymam sie ich, lecz moja nadzieja, to jak wygrac "szostke" w lotto. Przez pierwszy miesiac bedziesz mial swoje czarne mysli, ja bym sie na Twoim miejscu odizolowal od swiata, ograniczyl jedynie do forum, bo znam to uczucie, mysl samobojcza. Pamietaj Ty zrobisz sobie dobrze, a innym pozostawisz po sobie problem! Nie mozna umrzec, choc wiem ze to chyba najlepsze rozwiazanie by bylo, NIE mozesz sie poddac! Wrocic raczej nie wroci, mysle ze jest ktos "trzeci" wiem ze Cie zaboli ten fakt, ale co zrobisz? Doslownie NIC! Walczysz jak zolnierz o swoj ukochany kraj, ale to nic nie da, ona Cie juz nie kocha, gdybys stawal na rzesach to i tak nic nie zrobisz! Takie sa kobiety, ktos TU napisal dobrze, zyc samym soba, to chyba najlepsze rozwiazanie, nie szukaj "plasterkow", nie msci sie, zyj soba! Moze kiedys pokochasz kogos, a raczej bardziej swoje slodkie dzieciaczki! Jak bys mial chwile slabosci, a masz ja pewnie codziennie 24/7, pisz Tu, pod zadnym pozorem nie pisz do niej! Nie chodz, nie dzwon. Pisz TU! Wyrzuc to z siebie, ona i tak juz CIE nie kocha! Pamietaj zanim zrobisz cos glupiego, pisz Tu. Powodzenia! "W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca." 5 Odpowiedź przez Koniec 2015-04-04 09:09:52 Ostatnio edytowany przez Koniec (2015-04-04 18:57:47) Koniec Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-04-02 Posty: 8 Odp: zostawila mnie!Dziekuje wam bardzo duzo mi dajecie w tych ciezkich chwilach.... 6 Odpowiedź przez Koniec 2015-04-07 10:01:57 Ostatnio edytowany przez Koniec (2015-04-07 10:07:53) Koniec Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-04-02 Posty: 8 Odp: zostawila mnie!Postanowilem ze znowu tutaj napisze... Ciezkie chwile wrocily, ciagle mysli siedzenie rozmyslanie a co by bylo gdyby itp,itd. Ostatnio wyszedlem ze znajomymi na piwo ale niestety nie jestem juz tym samym czlowiekiem w pewnej chwili po kilku piwach po prostu zawiesilem sie i natlok mysli.... Co teraz zrobic jestem sam, brakuje mi jej z nia bylo tak wspaniale i tak dobrze. Przeciez moglaby tutaj byc razem ze mna! czemu?! Nie znajde lepszej to nie mozliwe. Mozg caly czas pracuje, sa chwile ze poprostu chce sie lezec i wyc bo wiem ze sobie nie poradze potem przychodzi jakies ukojenie ktore nie trwa dlugo i wiara w to ze bedzie dobrze i tak jest dzien w dzien. Jak myslicie ile to jeszcze bedzie trwalo? Pewnie to ze ona jest tak blisko pogarsza jezcze cala wszystkie te miejsca te slowa te gesty wszystko to siedzi gdzies gleboko w glowie i nie chce wyjsc. 7 Odpowiedź przez PsxU 2015-04-07 11:44:06 PsxU Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-02-27 Posty: 334 Odp: zostawila mnie! Koniec napisał/a:Postanowilem ze znowu tutaj napisze... Ciezkie chwile wrocily, ciagle mysli siedzenie rozmyslanie a co by bylo gdyby itp,itd. Ostatnio wyszedlem ze znajomymi na piwo ale niestety nie jestem juz tym samym czlowiekiem w pewnej chwili po kilku piwach po prostu zawiesilem sie i natlok mysli.... Co teraz zrobic jestem sam, brakuje mi jej z nia bylo tak wspaniale i tak dobrze. Przeciez moglaby tutaj byc razem ze mna! czemu?! Nie znajde lepszej to nie mozliwe. Mozg caly czas pracuje, sa chwile ze poprostu chce sie lezec i wyc bo wiem ze sobie nie poradze potem przychodzi jakies ukojenie ktore nie trwa dlugo i wiara w to ze bedzie dobrze i tak jest dzien w dzien. Jak myslicie ile to jeszcze bedzie trwalo? Pewnie to ze ona jest tak blisko pogarsza jezcze cala wszystkie te miejsca te slowa te gesty wszystko to siedzi gdzies gleboko w glowie i nie chce chcesz sobie pomoc, to wywal wszystkie rzeczy z nia zwiazane, pokasuj wszelakie zdjecia (nawet te najpiekniejsze), nie patrz na jej profile na portalach, bo sobie za kazdym razem wbijasz gwozdz w serce... Ja juz nie jestem 3 miesiace, jak ukratkiem spojrze na jej profil, lub cos mi ktos powie, ze z kims ja widzial, to odrazu ide sie polozyc, oddechu nie mozna zlapac, jakie to dziwne a zarazem prawdziwe... Wedlugl mnie zbyt duzo Ci nie powiem, ale na pewno nie rozmawiaj z nia, ja jak rozmawialem to mi w twarz sie smiala, powiedzialem dosc tego, wole sie meczyc sam, niz skomlac jak pies do niej... Na to wszystko nie ma zlotej rady, kazdy jest po rozstaniu zupelnie innym czlowiekiem, lekcje na pewno trzeba odrobic, ja swoje odrobilen i teraz wpadlem w gowno po uszy, pije, jaram trawe, zeby zapomniec choc na chwilke, lub zasnac... Jest ciezko, ale nikt nie powiedzial ze w zyciu bedzie latwo...Mam nadzieje ze pewnego dnia nie obudze sie z mysla o niej, tylko powiem sobie dosc KURWA ile mozna... Ale to wszystko czas wpadniesz w tryb nadziei, a moze bedzie lepsze jutro, nigdy nie wiadomo, moze byc, moze nie byc, ja oczywiscie zycze Ci z calego serca zeby bylo dobrze! Wiem jak to boli, i Cie rozumie, nie stawiam Ci zdania " chlopie ile Ty masz lat" Powodzenia "W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca." Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Zostawila mnie :( - do Forum Kobiet To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 9 ] 1 2012-04-11 21:37:43 Ostatnio edytowany przez kamson (2012-04-11 21:43:03) kamson Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-11 Posty: 5 Temat: Zostawila mnie :(Potrzebuje pomocy. Dzisiaj zostawila mnie moja piekna dziewczyna, ktora bardzo kocham i strasznie mi na niej spypalo sie od jakiegos czasu.. olala mnie dlatego ze nie chcialem wychodzic z moimi kolegami sie spotkac...Dzisiaj stwierdzila ze jej uczucie prawie wygaslo i ze nie chce miec chlopaka, ze woli byc wolna Co mam robic?? Naprawde strasznie mi na niej zalezy i chceee ja odzyskac spowrotem Czy to ze bede jej unikal , olewal, nie bede do niej pisal i dzwonil pomoze ??Ona dzisiaj mowila ze nie chce zebysmy sie nienawidzili tylko normalnie czasem razem posiedzieli porozmawiali:( Czyli ze moze nieraz sie wiem co robic 2 Odpowiedź przez cronos_pl 2012-04-11 21:39:25 cronos_pl Net-Facet Nieaktywny Zawód: ciekawy Zarejestrowany: 2012-02-10 Posty: 195 Wiek: do emerytury daleko Odp: Zostawila mnie :(Nie rozumiem, że ty nie chciałeś wychodzić z kolegami ? Cos tutaj nie gra. Napisz wiecej to ktos pomoże ... 3 Odpowiedź przez kamson 2012-04-11 21:45:34 kamson Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-11 Posty: 5 Odp: Zostawila mnie :(Na wakacjach kolegowalismy sie z moimi dwoma znajomymi codziennie z nimi przebywalismy itp. Wkoncu kolega sie wtracil tak jak by w zwiazek ... pozniej mi grozil ze go rozbije ze ma jakiegos haka na mnie. Ona stwierdzila ze mu nie uwierzy i ze go za to nienawidzi i przestalismy sie z nimi spotykac bo ja o to poprosilem. Niedawno byly dwa ogniska on tam byl i znowu zaczelismy sie z nim kolegowac.. teraz mialem z nia przerwe a on ze znajomymi sie z nia spotykali. I ona dzisiaj mnei zostawila ( 4 Odpowiedź przez kamson 2012-04-11 21:47:02 kamson Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-11 Posty: 5 Odp: Zostawila mnie :(Twierdzi ze nie przez niego, ze to kolega tylko ze jej uczucie wygaslo ze woli byc wolna itp. jak jej nikt nie kontroluje itp.. 5 Odpowiedź przez kamson 2012-04-12 19:12:14 kamson Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-11 Posty: 5 Odp: Zostawila mnie :(Dzieki za pomoc 6 Odpowiedź przez mika2906 2012-04-12 21:53:32 mika2906 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-09 Posty: 22 Odp: Zostawila mnie :(Powinieneś na razie sobie odpuścić, nie odzywać się. Zobaczymy co zrobi. Mnie kilka dni temu zostawił chłopak, więc wiem co czujesz. Tylko u Ciebie Twoja wybranka twierdzi, że jej uczucie wygasło, a mój eks cały czas twierdził, że mnie kocha, nawet dzień przed rozstaniem mi o tym mówił. I tu nagle takie coś.. Daj sobie czas, wiem, że jest Ci cholernie ciężko, wszystko Ci o Niej przypomina. Ale z czasem będzie łatwiej, wypełnij sobie czas, żebyś nie miał czasu na myślenie, pomaga 7 Odpowiedź przez MagdaEM. 2012-04-12 22:19:51 MagdaEM. 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-06-22 Posty: 768 Wiek: 28 Odp: Zostawila mnie :(Może to jakieś nieporozumienie? Może ci znajomi coś jej naopowiadali. Skoro Twoja (była) dziewczyna nie chce zupełnie zrywać z Tobą kontaktu, to może masz szansę na jakąś szczerą rozmowę z nią. Musicie sobie wszystko wyjaśnić. Daj jej chwilę, niech ochłonie. Ty też spróbuj się uspokoić. Za jakiś czas spotkaj się z nią i porozmawiajcie. 8 Odpowiedź przez kamson 2012-04-15 21:34:43 kamson Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-11 Posty: 5 Odp: Zostawila mnie :(Dzieki za rady jestem z nia umowiony na piatek. przez telefon mowila ze teskni troche ale ze nadal nic nie czuje...ak ona ma tesknic jak ciagle z nimi siedzi... ostatnio byla moja 18 powiedziala ze przyjdzie to najebali jej we lbie i poszla z nimi na 18 mojego innego kolegi a mnie olala... Posty [ 9 ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zobacz popularne tematy : Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności © 2007-2021
napisał/a: piter7789 2011-03-02 16:13 Witam wszystkie Panie! Bardzo proszę o Waszą opinię bo sam już nie wiem co robic :( Otóż byłem z KASIĄ pół roku. Gdy się poznaliśmy, było cudownie, magicznie...Poznaliśmy się nad morzem. Ona przyjechała tam na wczasy, ale ogólnie mieszka w Anglii. Zakochała się we mnie, cudowne wieczory, seks przy świecach, niesamowita magia. Mówiła że mnie uwielbia, że jestem tym jedynym na całe życie.. Ona wyjechała do Anglii i wszytko było pięknie, miałem do niej wyjechać w listopadzie. Wszystko naprawdę idealnie.. Gdy w październiku dzwoni do mnie matka mojej byłej i mówi przez telefon : "Agata poroniła dziecko, najprawdopodobniej twoje " . Agata to kobieta którą poznałem jeszcze przed KASIĄ. W momencie moje zycie legło w gruzach, zmieniłem sie, stałem się oschły dla niej, byłem nieobecny.. Akurat w momencie załamania pojechałem do niej do Anglii. Pojechałem tam jako inny człowiek. Byłem niemiły dla niej, chamski, robiłem awantury itp. Bałem się jej powiedzieć co sie stało, tak bardzo się zmieniłem a nie potrafiłem jej zaufać. Tyle razy próbowałem a ciągle byłem inny. Wiele razy się mnie pytała : co się dzieje ? Czemu jestes taki inny? Ja po prostu milczałem. Mimo wszystko było cudownie mimo tych awantur naszych, ale ona widziała ze jestem inny. Wrócilismy do Polski. Ona wyjechała znów. Ja zostałem. Brak pracy spowodował u mnie że zacząłem snów robić jej awantury przez telefon itp. W końcu nie wytrzymała. ZOSTAWIŁA MNIE. Powiedziała że jestem inny niż facet którego pokochała. Zapytała dlaczego się tak zmieniłem. Wyznałem jej iż moja zmiana wynikała ze tego co mnie dotkneło w październiku w związku z tym stałem się frajerem, że odtrącałem ją, że byłem inny niż facet którego pokochała kiedyś.. powiedziała żę wszystko się już w niej wypaliło, ja ciaglymi awanturami wszystko w niej wypaliłem. Dała mi ostatnią szansę abyśmy mieli ze sobą kontakt, moze wszystko się naprawi. Ale dwa dni temu zacząłem nalegac aby podjeła ostateczną decyzję i ją podjeła. Jej słowa: " Tyle razy obiecywałeś mi zmianę, której nie wprowadziłeś w życie, ja ci zaufałam, stanęłam na głowie abyś do mnie przyjechał a ty ciągle robiłeś mi awantury, jeszcze nie byłeś szczery w stosunku do mnie, w moim zyciu tylu facetów mnie skrzywdziło i ty okazałeś siętym który zrobił to ponownie, nie dam ci szansy bo nie chcę cierpieć, nie odbuduję już tego, wybacz, nie potrafię ci już zaufać. Nie chcę tracic z tobą kontaktu bo uwielbiam cię ale nie na tyle aby zacząc od nowa wszystko" Mowię jej , że ": przepraszam za to że się tak pogubiłem w sobie, stało się cos co zmieniło moje życie i stałem sie frajerem dla ciebie. Zacząłem być dla ciebie niemiły, nie doceniałem cię.. I nie potrafiłem ci zaufać, bałem się że gdy sięo tym dowiesz odtrącisz mnie" Ona powiedziała, że trzeba było jej zaufać, po to jest miłość aby sobie pomagać. Nie umie tego zrozumieć jak mogłem o tym nie już mi nie potrafi zaufać.. Najlepsze jest to, że Agata ( ta od dziecka ) była w ciązy ale nie ze mną ... Zostałem okłamany i straciłem wszystko co kochałęm.. Pisałem do NIEJ wiele razy, aby mi wybaczyła że TAK SIĘ ZMIENIŁEM. Wysłałem jej chyba z 30 listów, dzowniłem, pisałem, błagałem ona nic.. Napisała że ją skrzywdziłem i że to koniec.. Załamałem się. Proszę Was o pomoc. Co robić? Czy faktycznie to już koniec? Daćjej czas? Czy się starac? Ale to nic nie daje.. Kocham ją, załamałem się.. Wszystko straciłem przez jedną rzecz która zmieniła moje zachowanie.. napisał/a: gold_butterfly 2011-03-02 18:32 Witaj. To,że wyżywałeś się na swojej ukochanej, mając problemy osobiste, nie najlepiej o Tobie świadczy. Nie dziwi mnie więc fakt,że dziewczyna nie chce mieć z Tobą nic wspólnego. Życie nie jest pasmem szczęścia. Przepełnione jest radością jak i troskami. Kobieta, widząc Twoje zachowanie, najprawdopodobniej poczuła się jak popychadło. Twoja była poroniła - zamiast jej zaufać i poważnie o tym porozmawiać, wolałeś swoją frustrację i złość wyładować na niej; kolejno problemy z pracą - i tu po raz kolejny posłużyła jako tzw. worek treningowy. Czy jesteś pewien,że z biegiem czasu ta przykra sytuacja się nie powtórzy? Że gdy po raz kolejny los sobie z Ciebie zadrwi, nie wyładujesz napięcia na ukochanej kobiecie? Dopiero jeżeli nauczyć się panować nad emocjami radzę starać się odzyskać bliską osobę. Jeżeli chodzi o kontakt z dziewczyną, nie zaniechaj prób. Cierpliwość może zdziałać cuda. Z czasem może wybaczy Twoje postępowanie. W jej oczach straciłeś zaufanie - teraz należy je odzyskać. Postaraj się odbudować wasze relacje, stopniowo - małymi kroczkami. Pokaż,że facet, którego kochała nadal jest w Twoim sercu. Życzę powodzenia. Mam nadzieję,że będziecie jeszcze razem i przetrwacie najtrudniejsze chwile. napisał/a: piter7789 2011-03-02 18:53 czyli jak mam walczyć? Pisać? dzownic? czy po prostu traktowac ja jak kumpele? a jak stane sie jej przyjacielem faktycznie? napisał/a: ~gość 2011-03-02 19:00 piter7789, a ja nie wiem czy to ma sens.. kazdy czlowiek ma jakis tam swoj prog wytrzymalosci.. Ty przebiles sie widocznie za te granice.. on juz dluzej nie mogla.. TO KONIEC moim zdaniem... i tak jak pisze poprzedniczka, czy jestes pewien ze w innych kryzysowych sytuacjach znow nie wyladowywalbys sie na niej? watpie.. napisał/a: piter7789 2011-03-02 19:35 wiem że nie. Bo wiem ile przez to było bólu .. i wiem jak to też może boleć drugą osobę.. napisał/a: Kevin1777 2011-03-03 10:58 Twój problem jest taki. Rozleniwiłeś się i przez to ,że poczułeś się zbyt pewny ,że "to miłośc na zawsze, która przetrwa wszystko" zaczałeś się niestarać i co więcej ranić Kasie. Moim zdaniem walka i narzucanie się w takiej kwestii to najgorsza rzecz. Powinieneś zapomnieć o was i zaczac traktować ją jako koleżankę i odbudować wasze relacje ale na stopniu koleżeńskim. Ona musi zobaczyć w Tobie silnego, pewnego siebie ale też miłego mężczyznę i poznać te zalety , w których zauroczyła się na początku. napisał/a: KokosowaNutka 2011-03-03 11:12 Ta Kasia to bardzo madra dziewczyna.. Lepiej to skonczyc od razu niz meczyc sie lata w takim zwiazku.. Bo niestety kolego NIKT nie zagwarantuje, ze teraz bedziesz sie inaczej zachowywac.. Teraz moze Ci sie tylko tak wydawac ale nie wiesz czy nie wybuchniesz znowu za miesiac, dwa, trzy.. napisał/a: Afazja 2011-03-03 13:05 Wiesz Piter Ja podobnie jak dziewczyny rozumiem Twoją ex. Miłość miłością. ale co ty jej oferowałeś? Popatrz obiektywnie. Bezrobotny facet robiący awantury będąc gościem i nawet przez telefon. Taki trochę Ferduś. Potem deklaracja o zmianie i kolejne ultimatum o decyzji. I w tle była, która poroniła dziecko - podobno twoje. Szału nie ma. Dziwisz się dziewczynie, że nie chciała być odgromnikiem Twoich emocji? Miałeś mądrą kobietę, która mądrze się zachowała. Daj jej spokój i czekaj. może zmięknie. a jeśli nie to postaraj się z następną nie popełnić takiego błędu. napisał/a: piter7789 2011-03-03 16:09 Wczoraj nie wytrzymałem.. Zadzwoniłem do niej..O 24 w nocy..Gadaliśmy pół godziny.. zapytałem się czy coś można zrobić jeszcze – NIE. Że ja będę walczyć – PO CO. Ze ja się nie poddam – ALE NIE MA SENSU.. Czy całkowicie uczucie wygasło – TAK, PROSIŁEŚ MNIE O PODJĘCIE DECYZJI WIĘC JĄ PODJĘŁAM, WIEM ZE TO CIĘZKIE, ALE JAK JA COŚ POSTANOWIĘ NIGDY NIE ZMIENIAM DECYZJI.. Proszę, błagam – OBDARZYŁAM CIĘ OGROMNYM UCZUCIEM, KOCHAŁAM CIĘ JAK GŁUPIA, BYŁEŚ TYM JEDYNYM, A PRZEZ 2 MIESIĄCE WSPÓŁNEGO MIESZKANIA BYŁO 3 RAZY WIĘCEJ ZŁEGO NIŻ DOBREGO, JA NIE UMIEM ZAPOMNIEĆ.. Ale wiesz że to było przez to, że sięzałamałem, w zasadzie przepraszam, bo nie powinienem się tym zasłaniać, to nie wytłumaczenie – DOKŁADNIE Czy już mi nie zaufasz? - UFAM CI TERAZ W 100% ALE ZROZUM MOJE UCZUCIE WYGASŁO, ZNAM SIEBIE I WIEM, ŻE JUŻ TEGO NIE ODBUDUJĘ, ZBYT DUZO ZŁEGO BYŁO.. Zacząłem płakać,błagać.. Powiedziała ze za jakiś miesiąc bedzie w Polsce to się spotkamy i pogadamy. Powiedziałą że obiecuje mi ze to jeszcze raz przemyśli i że się spotkamy.. Jak zerwaliśmy w lutym, też nie odbierała telefonów, nic zero.. Po mojej prośbie powiedziała że daje nam ostatnią szansę, aby było tak jak kiedyś, Więc pisaliśmy do siebie normalnie w miarę, buziaki na gg, calusy, miłe smsy ..Dlaczego tydzień temu nie wytrzymałem i wywarłem na niej taką presję.. Wiem że teraz nie mam nic do stracenia.. Mimo że podjęła ostateczną decyzję JA SIĘ NIE PODDAM. KONIEC KROPKA. Zachowywałem sięjak frajer, teraz pokaże jej jak mi zależy.. Bede pzry niej. Będzie chciała pogadać pogadamy, napisze maila, na gg pomogę jej. Zero jakichkolwiek słów KOCHAM CIĘ , TĘSKNIĘ itp. Bede pzry niej bo nie mogę jej pozwolić aby zapomniała.. Zrobie wszystko aby dostać drugą szansę.. Tal bardzo ją kocham... napisał/a: Kevin1777 2011-03-03 18:09 I w tym momencie kolego przegrałeś. "Obciąłeś sobie fiuta i podarowałeś go jej w prezencie." Zastanów się co Ci napsiałem. Nie narzucaj się. Zrywając z Tobą oznacza ,że chce odpocząc od Ciebie i od tego jaki jesteś. Ona dobrze wie ,że Ty ją kochasz a nękając ją telefonami o 24 w nocy przegrywasz. Ona jeszcze bardziej ma Cie dość. Jedynym sposobem żeby ją odzyskać to sprawienie by to ona poczuła ,że byłeś dla niej kimś ważnym i że jestes osobą wartościową. JAK TEGO DOKONAĆ? Będzie trudno ponieważ popełniłeś prawie wszystkie błędy. W momencie gdy zrywała zaczynasz płakać i błagać. Co to daje? Daje to to ,że ona staje się zimna i zaczyna się nie odzywać. Mimo wszystko dajesz jej czas na zastanowienie. Po jakimś czasie rządasz odpowiedzi. Dla niej ta odpowiedź była jasna w momencie gdy zerwała. Teraz pisze Ci ,że pogadacie jak się zobaczycie w PL. CHŁOPIE ZROZUM JEJ NIE JEST ŁATWO RANIĆ KOGOŚ KOGO KIEDYŚ KOCHAŁA. Dlatego zachowuje się w sposób neutralny. Tak naprawdę nie chce być z Tobą. Co dalej robić? Musisz nabrać do niej dystansu. Przestań ją traktować jak 7 cud świata bo na pewno ma wady, o których wiesz ale teraz nie pamietasz. Traktuj ją koleżankę, rozmawiaj od czasu do czasu na gg, przez telefon ale staraj się tego unikać. Pytaj ją o normalne rzeczy. Zero wyrażania uczuć, zero błagań i próśb. Nie miej do niej zawsze czasu ponieważ w ten sposób poczuje się ,że straciła kogoś wartościowego i że nie jest dla Ciebie kimś bez kogo się nie obędziesz. W taki sposób zacznie więcej mysleć o Tobie. Generalna zasada: IM BARDZIEJ BĘDZIESZ CHCIAŁ TO NAPRAWIĆ TYM BARDZIEJ TO ZESPUJESZ. Bardzo dobrym wyjściem jest też umawianie sie na randki z innymi kobietami. Ona Cię za to nie zabije ponieważ sama już kogoś ma więc to nic złego. Pewnie pomyslisz ,że zwariowałem ale znam twoj punkt widzenia i wiem ,że takie zachowanie jak Twoja SKONCZY SIE JEDYNIE ZLAMANYM SERCEM. Nie rzucaj się i nie przekonywuj mnie o swojej wielkiej miłości do niej. BTW: Za pierwszym razem gdy zerwała, wróciła do Ciebie z litości. Litości nikt nie potrzebuje gdy w związku strony nie starają się w 50% każda to taki związek prędzej czy później się wykolei. napisał/a: ~gość 2011-03-03 19:35 piter7789 napisal(a):Zacząłem płakać,błagać.. Powiedziała ze za jakiś miesiąc bedzie w Polsce to się spotkamy i pogadamy. Powiedziałą że obiecuje mi ze to jeszcze raz przemyśli i że się spotkamy.. moje gratulacje - masz szanse na zwiazek z LITOSCI.. ale jesli Cię to satysfakcjonuje.... Kevin1777 napisal(a):BTW: Za pierwszym razem gdy zerwała, wróciła do Ciebie z litości. Litości nikt nie potrzebuje gdy w związku strony nie starają się w 50% każda to taki związek prędzej czy później się wykolei. teraz moze byc tylko gorzej... az z czasem ona zacznie się Tobą i Twoim zebraniem o uczucie brzydzic.. napisał/a: ~gość 2011-03-04 09:49 Straciłeś naprawdę super kobietę. Musisz przyjąć porażkę na klatę i przestać z siebie robić frajera!
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2017-07-02 17:24:53 smutnydobólu Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-07-02 Posty: 4 Temat: Po ponad 8 latach dziewczyna mnie zostawiła, co robić? Witam. Na to forum trafiłem przez przypadek, ponieważ moje życie się zawaliło w mgnieniu oka. Mianowicie byłem ze swoją dziewczyna ponad 8 lat (w październiku 2016 minęło). W styczniu 2016r minęło 2 lata jak razem mieszkaliśmy, mamy razem cudownego synka, który we wrześniu skończy 3 lata. Wszystko było w porządku aż do pewnej niedzieli pod koniec marca tego roku, kiedy moja dziewczyna wstała i stwierdziła, że nasz związek nie ma sensu i ona chce jechać do rodziców. Więc stwierdziłem, że niech jedzie przecież nie będę jej zabraniał i że przyjedzie w poniedziałek od razu do pracy, więc odrzekłem, że ok jak chcesz jechać odpocząć pobyć sama to jedź, więc ona zadzwoniła po ojca a ten przyjechał. Kiedy tam pojechała wzięła samochód rodziców i pojechała sama na spacer, ale będąc tam już do mnie pisała żebym po nią przyjechał, bo ona chce do domu wrócić natomiast ja myśląc o tym, że chciała odpocząć nie spieszyłem się z wyjazdem po nią pojechałem dopiero pod wieczór około 19 godziny. Wróciliśmy do domu ona mnie pocieszała, że będzie wszystko ok, miała jakieś plany na przyszłość jak wiedziała mnie smutnego mówiła, „czemu się smucisz, myślisz, że to koniec? Postaramy się to naprawić”. Trwało to tydzień i na następną niedzielę jak ja zawiozłem do rodziców nie wróciła już. W tym tygodniu, który trwał pomiędzy jej wyjazdami do rodziców stwierdziła ze chce jechać do koleżanki żeby jej zrobiła włosy, wiec ja powiedziałem ok jedz i pojechała. Kiedy pojechała kolega do mnie zadzwonił z pytaniem „gdzie ty po wiochach jeździsz?” Jadąc w przeciwna stronę mojej dziewczyny. Ja zdezorientowany cala sytuacja, która miałem w końcu nie wytrzymałem i pojechałem za nią drugim autem myśląc ze jej decyzje związane są ze kogoś ma na boku, okazało się ze jej tam nie było „kolega widział identyczne auto” a ona się na mnie zawiodła, nawet tak powiedziała swojej matce. Druga sprawa, która była powodem ze odeszła było to ze stwierdziła ze nie chce mi się pracować. Zaczęło się od tego ze w 2016 roku jeździłem, jako kierowca, zacząłem prace w lutym, pracodawca ciągle mnie zbywał z umowa o prace, koniec końców robiłem na czarno aż w końcu na początku lipca jak firma miała „urlop 2 tygodnie” ja nie wróciłem z tego względu ze obiecał za te 2 tygodnie wolnego tysiąc zloty, którego tak samo nie widziałem jak umowy. Kiedy zakończyłem tam prace nie pracowałem do końca roku. Pomagałem dziewczynie otworzyć działalność „salon fryzjerski”, w miedzy czasie miale wypadek, odciąłem spory kawałek palca wskazującego u prawej ręki i tak przez to wszystko siedziałem do końca roku w domu. Wszystko było wtedy w porządku, nawet w święta jak rok wcześniej jechała do rodziców na wigilie „z reszta zawsze z nimi ja spędzała jak mieszkała z nimi” w tym roku zrobiła mi niespodziankę i została w domu, bo stwierdzała ze chce ja spędzić ze mną razem. Nic kompletnie nie wskazywało na to ze cos się stanie, aż w marcu powiedziała ze nic do mnie nie czuje i odchodzi. Póki nasz synek się nie urodził nasz związek był niemal ze idealny, przez 6 lat nie kłóciliśmy się prawie w ogóle może kilka razy ale nic specjalnego, jeździłem do niej codziennie pomimo odległość (30km) Kiedy urodziła oddaliliśmy się od siebie, nie miała ochoty na sex, ciągle czuła się zmęczona, przez ponad 2 lata nie miała okresu a lekarz stwierdził ze ma problem z hormonami „zbyt dużo hormonów męskich”. Na początku naszego rozstania wogole prawie nie rozmawiala ze mna, tylko na temat synka, teraz jej zachowanie dość mocno się zmieniło. Zaraz po rozstaniu jeździłem do niej codziennie, ponieważ salon fryzjerski ma u mnie w wiosce wiec nie mogłem się powstrzymać żeby do niej nie zajechać, zobaczyć ja, zamienić kilka słów. Od jakiegoś czasu ograniczyłem to trochę, nie jeżdżę do niej nawet jak przejeżdżam obok jej salonu nie zachodzę to ona wtedy do mnie pisze „widziałam cię” takie zaczepki z jej strony. Wcześniej również do niej często pisałem sms czy na fb teraz również to ograniczyłem. Bywa tak nawet ze nie odzywam się do niej cały dzień ona do mnie tez to na następny dzień do mnie dzwoni lub pisze żebym do niej zajechał czy cos… Jest tez tak dość często ze jak staje koło sklepu w celu kupienia czegoś to ona zaraz przychodzi do mnie chodź na chwile (sklep jest naprzeciwko jej salonu przez ulice). Było tez kilka takich sytuacji ze dzwoniła do mnie i pytała czy nie pojadę z nią do sklepu, jak zapytałem, „co nie masz auta? „To ona do mnie „mam, ale chciałam żebyś jechał ze mną” lub to że twierdzi że się o mnie martwi żeby nic mi się nie stało. Co o tym wszystkim sądzić? Jak to odebrać? Kocham ja nadal całym sercem i mógłbym życie za nią oddać, wszystko bym dla żeby wróciła do mnie powrotem. Wiem ze nie jest idealna, ale nikt nie jest a ja nie potrafię żyć bez niej. Koledzy mówią „znajdź sobie inna i daj spokój”, kiedy ja nie potrafię, nie potrafię sobie ułożyć, z kim innym życia, bo ciągle myślę o niej i naszym synku tylko oni się dla mnie ze jesteś w trakcie kończenia kursu kat C, ponieważ chce w końcu mieć normalna prace i nie robić u żadnych dziadów bez umowy. Kiedy zaczynałem robić ten kurs to mówiłem jej ze chce normalna prace, normalnie zarabiać żeby moc utrzymać bez żadnych problemów rodzinę i nie klepać biedy. Ona tez często się pyta czy zrobiłem już kurs, kiedy egzamin mam dość poważnie się tym interesuje. Pomocy, co o tym wszystkim myśleć?? 2 Odpowiedź przez balin 2017-07-02 22:07:55 balin Ban na dubel konta Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-05-11 Posty: 4,041 Odp: Po ponad 8 latach dziewczyna mnie zostawiła, co robić?Ano brak stabilności. Kobieta ciągle ucieka do rodziców, bo w nich ma oparcie. Tu masz przykład braku odcięcia pępowiny w wydaniu kobiecym. Jeśli rodzice nie zmienią podejścia, a na to się nie zanosi, to ona nie będzie dojrzała i przy każdym problemie będzie uciekać do nich. 3 Odpowiedź przez santapietruszka 2017-07-02 22:55:46 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-07-02 22:56:39) santapietruszka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-06-14 Posty: 12,977 Odp: Po ponad 8 latach dziewczyna mnie zostawiła, co robić? smutnydobólu napisał/a:Witam. Na to forum trafiłem przez przypadek, ponieważ moje życie się zawaliło w mgnieniu oka. Mianowicie byłem ze swoją dziewczyna ponad 8 lat (w październiku 2016 minęło). W styczniu 2016r minęło 2 lata jak razem mieszkaliśmy, mamy razem cudownego synka, który we wrześniu skończy 3 lata. Wszystko było w porządku aż do pewnej niedzieli pod koniec marca tego roku, kiedy moja dziewczyna wstała i stwierdziła, że nasz związek nie ma sensu i ona chce jechać do rodziców. Więc stwierdziłem, że niech jedzie przecież nie będę jej zabraniał i że przyjedzie w poniedziałek od razu do pracy, więc odrzekłem, że ok jak chcesz jechać odpocząć pobyć sama to jedź, więc ona zadzwoniła po ojca a ten przyjechał. Kiedy tam pojechała wzięła samochód rodziców i pojechała sama na spacer, ale będąc tam już do mnie pisała żebym po nią przyjechał, bo ona chce do domu wrócić natomiast ja myśląc o tym, że chciała odpocząć nie spieszyłem się z wyjazdem po nią pojechałem dopiero pod wieczór około 19 godziny. Wróciliśmy do domu ona mnie pocieszała, że będzie wszystko ok, miała jakieś plany na przyszłość jak wiedziała mnie smutnego mówiła, „czemu się smucisz, myślisz, że to koniec? Postaramy się to naprawić”. Trwało to tydzień i na następną niedzielę jak ja zawiozłem do rodziców nie wróciła już. W tym tygodniu, który trwał pomiędzy jej wyjazdami do rodziców stwierdziła ze chce jechać do koleżanki żeby jej zrobiła włosy, wiec ja powiedziałem ok jedz i pojechała. Kiedy pojechała kolega do mnie zadzwonił z pytaniem „gdzie ty po wiochach jeździsz?” Jadąc w przeciwna stronę mojej dziewczyny. Ja zdezorientowany cala sytuacja, która miałem w końcu nie wytrzymałem i pojechałem za nią drugim autem myśląc ze jej decyzje związane są ze kogoś ma na boku, okazało się ze jej tam nie było „kolega widział identyczne auto” a ona się na mnie zawiodła, nawet tak powiedziała swojej matce. Druga sprawa, która była powodem ze odeszła było to ze stwierdziła ze nie chce mi się pracować. Zaczęło się od tego ze w 2016 roku jeździłem, jako kierowca, zacząłem prace w lutym, pracodawca ciągle mnie zbywał z umowa o prace, koniec końców robiłem na czarno aż w końcu na początku lipca jak firma miała „urlop 2 tygodnie” ja nie wróciłem z tego względu ze obiecał za te 2 tygodnie wolnego tysiąc zloty, którego tak samo nie widziałem jak umowy. Kiedy zakończyłem tam prace nie pracowałem do końca roku. Pomagałem dziewczynie otworzyć działalność „salon fryzjerski”, w miedzy czasie miale wypadek, odciąłem spory kawałek palca wskazującego u prawej ręki i tak przez to wszystko siedziałem do końca roku w domu. Wszystko było wtedy w porządku, nawet w święta jak rok wcześniej jechała do rodziców na wigilie „z reszta zawsze z nimi ja spędzała jak mieszkała z nimi” w tym roku zrobiła mi niespodziankę i została w domu, bo stwierdzała ze chce ja spędzić ze mną razem. Nic kompletnie nie wskazywało na to ze cos się stanie, aż w marcu powiedziała ze nic do mnie nie czuje i odchodzi. Póki nasz synek się nie urodził nasz związek był niemal ze idealny, przez 6 lat nie kłóciliśmy się prawie w ogóle może kilka razy ale nic specjalnego, jeździłem do niej codziennie pomimo odległość (30km) Kiedy urodziła oddaliliśmy się od siebie, nie miała ochoty na sex, ciągle czuła się zmęczona, przez ponad 2 lata nie miała okresu a lekarz stwierdził ze ma problem z hormonami „zbyt dużo hormonów męskich”. Na początku naszego rozstania wogole prawie nie rozmawiala ze mna, tylko na temat synka, teraz jej zachowanie dość mocno się zmieniło. Zaraz po rozstaniu jeździłem do niej codziennie, ponieważ salon fryzjerski ma u mnie w wiosce wiec nie mogłem się powstrzymać żeby do niej nie zajechać, zobaczyć ja, zamienić kilka słów. Od jakiegoś czasu ograniczyłem to trochę, nie jeżdżę do niej nawet jak przejeżdżam obok jej salonu nie zachodzę to ona wtedy do mnie pisze „widziałam cię” takie zaczepki z jej strony. Wcześniej również do niej często pisałem sms czy na fb teraz również to ograniczyłem. Bywa tak nawet ze nie odzywam się do niej cały dzień ona do mnie tez to na następny dzień do mnie dzwoni lub pisze żebym do niej zajechał czy cos… Jest tez tak dość często ze jak staje koło sklepu w celu kupienia czegoś to ona zaraz przychodzi do mnie chodź na chwile (sklep jest naprzeciwko jej salonu przez ulice). Było tez kilka takich sytuacji ze dzwoniła do mnie i pytała czy nie pojadę z nią do sklepu, jak zapytałem, „co nie masz auta? „To ona do mnie „mam, ale chciałam żebyś jechał ze mną” lub to że twierdzi że się o mnie martwi żeby nic mi się nie stało. Co o tym wszystkim sądzić? Jak to odebrać? Kocham ja nadal całym sercem i mógłbym życie za nią oddać, wszystko bym dla żeby wróciła do mnie powrotem. Wiem ze nie jest idealna, ale nikt nie jest a ja nie potrafię żyć bez niej. Koledzy mówią „znajdź sobie inna i daj spokój”, kiedy ja nie potrafię, nie potrafię sobie ułożyć, z kim innym życia, bo ciągle myślę o niej i naszym synku tylko oni się dla mnie ze jesteś w trakcie kończenia kursu kat C, ponieważ chce w końcu mieć normalna prace i nie robić u żadnych dziadów bez umowy. Kiedy zaczynałem robić ten kurs to mówiłem jej ze chce normalna prace, normalnie zarabiać żeby moc utrzymać bez żadnych problemów rodzinę i nie klepać biedy. Ona tez często się pyta czy zrobiłem już kurs, kiedy egzamin mam dość poważnie się tym interesuje. Pomocy, co o tym wszystkim myśleć??balin napisał/a:Ano brak stabilności. Kobieta ciągle ucieka do rodziców, bo w nich ma oparcie. Tu masz przykład braku odcięcia pępowiny w wydaniu kobiecym. Jeśli rodzice nie zmienią podejścia, a na to się nie zanosi, to ona nie będzie dojrzała i przy każdym problemie będzie uciekać do się nie pracować na utrzymanie rodziny, to co dziwnego, że kobieta w rodzicach musi szukać oparcia?Sorry, autorze, ale ja już takich gadek słyszałam z parę tysięcy wcześniej, ten oszukał, ten nie dał umowy, ten wypłaty, gardło mnie bolało, to musiałem pół roku nie pracować... mam dziwne wrażenie, że całej prawdy to Ty nie mówisz Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna. 4 Odpowiedź przez smutnydobólu 2017-07-03 17:47:28 Ostatnio edytowany przez smutnydobólu (2017-07-03 18:03:42) smutnydobólu Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-07-02 Posty: 4 Odp: Po ponad 8 latach dziewczyna mnie zostawiła, co robić? Napisałem całą prawdę, pomimo tego że nie pracowałem przez pewien czas niczego mam Noe brakowało, pieniądze miałem odłożone na koncie. czasu też sie jej dość często czekałem o byle gówno można powiedzieć ale było to spowodowane tym że nie wytrzymywalem nerwowo ze względu na jej syfiarstwo. Sprzątać nie sprzatala, jak rzuciła ciuchy w łazience jak szła sie leżeć nawet tydzień, synkowi obiady robiła moja mama bo ona stwierdziła że jak ona zrobi to on i tak nie je więc robić nie będzie, jak wracałem z trasy to nawet ciuchów mi nie wyprala tylko pralem sam swoje, jej i małego. Wiadomo jak jest na początku otwierania działalności, nie ma kokosów więc dawałem jej na opłaty ponieważ lokal nie jest jej tylko dzierzawi gdybym nie miał pieniędzy nie miał bym z czego jej opłacać rachunków. Wprowadziła się do rodziców i nie ma nic, auta swojego siedzi na jednym pokoju a żeby wejść do niego musi przejść przez pokój rodziców..Ludzie naprawdę mają ciężką sytuację życiową czasem, lub sie zdradzają czy jest alkohol i sie biją A jakoś próbują naprawić związek, wybaczaja sobie u nas czegoś takiego nie było nigdy, kochalismy się i wiem że ina tez mnie kochała nawet kilka tygodni wcześniej zanim sie wyprowadzila jak wyjezdzalem w trasę nie spakowala mi jedzenia bo twierdziła ze nie lubi jak wyjeżdżam i tęskni i dlatego nie spakowala z tego wszystkiego... Czemu się tak szybko odkochala? 5 Odpowiedź przez brightflashinglights 2017-07-04 10:49:04 brightflashinglights Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-07-04 Posty: 13 Odp: Po ponad 8 latach dziewczyna mnie zostawiła, co robić?Musisz sobie szczerze, sam przed sobą, odpowiedzieć na pytanie, co było nie tak. Bo mimo że nie było zdrad i problemów z alkoholem, to sam widzisz: nie jest zerojedynkowo. Sam piszesz, że nie wytrzymywałeś nerwowo ze względu na jej syfiarstwo. Jakby to było okej. A nie jest. Sama byłam kilka lat w związku z chłopakiem, który wyrzucał swoje rzeczy, śmieci, i cokolwiek miał do wyrzucenia, dosłownie gdzie popadnie: pod siebie, pod łóżko. Rozmawiałam z nim o tym, ale żeby "nie wytrzymać nerwowo"?!?! Coś było w tej waszej relacji od dawna nie tak. 6 Odpowiedź przez bartass72 2017-07-04 10:59:19 bartass72 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-09-14 Posty: 729 Wiek: Starszy od węgla Odp: Po ponad 8 latach dziewczyna mnie zostawiła, co robić? Kobieta potrzebuje przede wszystkim będąc matką już w Ty? Co Jej dajesz? 8 lat i żadnej deklaracji co do związku? Żadnej stabilnej pracy? A teraz w jakieś gierki pogrywasz? Znajdź sobie normalną pracę,weź wiecheć kwiatów,leć do Matki Twojego dziecka z przeprosinami na kolanach,i proś o pomyśl o nie za 10 lat. "Szczęście to po prostu dobre zdrowie i zła pamięć" - Ernest Hemingway 7 Odpowiedź przez smutnydobólu 2017-07-04 14:36:16 smutnydobólu Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-07-02 Posty: 4 Odp: Po ponad 8 latach dziewczyna mnie zostawiła, co robić? brightflashinglights napisał/a:Musisz sobie szczerze, sam przed sobą, odpowiedzieć na pytanie, co było nie tak. Bo mimo że nie było zdrad i problemów z alkoholem, to sam widzisz: nie jest zerojedynkowo. Sam piszesz, że nie wytrzymywałeś nerwowo ze względu na jej syfiarstwo. Jakby to było okej. A nie jest. Sama byłam kilka lat w związku z chłopakiem, który wyrzucał swoje rzeczy, śmieci, i cokolwiek miał do wyrzucenia, dosłownie gdzie popadnie: pod siebie, pod łóżko. Rozmawiałam z nim o tym, ale żeby "nie wytrzymać nerwowo"?!?! Coś było w tej waszej relacji od dawna nie początku starałem się jej tłumaczyć, później jak nie przynosiło to skutków przestałem wogóle się odzywać na ten temat a ostatnie stadium to było właśnie czepianie się jej z mojej strony. Ogólnie było też kilka innych spraw typu brak jej szacunku do pieniędzy, codzienne jeżdżenie do miasta po jedną rzecz na następny dzień znów tak samo, jeżdżenie prawie codziennie do rodziców 60km w dwie strony, poprostu pieniądze uciekały mi przez palce... 8 Odpowiedź przez smutnydobólu 2017-07-04 14:41:17 smutnydobólu Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-07-02 Posty: 4 Odp: Po ponad 8 latach dziewczyna mnie zostawiła, co robić? bartass72 napisał/a:Kobieta potrzebuje przede wszystkim będąc matką już w Ty? Co Jej dajesz? 8 lat i żadnej deklaracji co do związku? Żadnej stabilnej pracy? A teraz w jakieś gierki pogrywasz? Znajdź sobie normalną pracę,weź wiecheć kwiatów,leć do Matki Twojego dziecka z przeprosinami na kolanach,i proś o pomyśl o nie za 10 do związku, to wiem mój błąd, zawsze myślałem, że jest na to czas, że nie pali się i przyjdzie na to moment, a czas mijał . Chce tak zrobić tylko czy ona coś jeszcze czuje? Dzisiaj np. zjawiła się u mnie w domu znikąd otwieram oczy a ona stoji nade mną, dziwne jest jej zachowanie czasem... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź