Kiedyś stres ułatwiał nam życie, dziś sprawia, że wypalamy się zawodowo, nie śpimy po nocach, a życie przestaje nas cieszyć. To jednak nie wszystko — silny i długotrwały stres poważnie odbija się na naszym zdrowiu i kondycji psychicznej. Nie tylko niekorzystnie wpływa na układ odpornościowy i zwiększa podatność na infekcje, ale sprzyja rozwojowi chorób przewlekłych. O Za miesiąc mam wesele siostry.Idziemy z mężem i dziećmi.Mam silną nerwicę,bardzo się tym przejmujęŻe ludzie będą na mnie patrzeć,może komentować mój wygląd,że trzeba będzie z kimś obcym rozmawiać,że to takie wydarzenie.. Czy silny stres w czasie ciąży może mieć negatywny wpływ na rozwój dziecka? – odpowiada Lek. Aleksandra Witkowska Aleksandra Witkowska Wpływ stresu na płód w 8. miesiącu ciąży – odpowiada Lek. Jedną z przyczyn jest silny stres.Jeśli twoje ręce drżały, a głos załamywał się na myśl o publicznym wystąpieniu lub twoja noga mimowolnie poruszała się, gdy patrzyłeś z dużej wysokości w dół, prawdopodobnie doświadczyłeś wzmocnionego drżenia fizjologicznego. 68 poziom zaufania. W tym wieku większość nastolatków odczuwa stres, napięcie w relacjach z dorosłymi. To stresujące, Wasze światy się różnią, a jednocześnie czujesz presję, bo sam powoli będziesz wkraczał w tę dorosłość. U Ciebie objawy te są nasilone. Same w sobie nie świadczą o chorobie, czy zaburzeniu. Jest to zespół zaburzeń lękowych, będących efektem traumatycznych przeżyć, które wywołały u chorego silny stres. W takiej chwili pojawia się kryzys psychiczny. Zjawisko jest opóźnione i najczęściej długotrwałe. Zobacz również objawy tej choroby: Objawy zespołu stresu pourazowego Długotrwały, silny stres ma ogromny wpływ na nasze życie. Zaburza on prawidłowe funkcjonowanie wielu narządów, takich jak nerki, serce czy wątroba. Poza tym upośledza działanie układów wewnętrznych, osłabia nasze codzienne funkcjonowanie oraz ingeruje w każdy aspekt zdrowia i życia. Lek. Anna Syrkiewicz Lekarz medycyny rodzinnej , Błonie. 82 poziom zaufania. Witam serdecznie! Niestety nikt nie będzie w stanie udzielić Pani informacji, czy doszło do zapłodnienia jedynie na podstawie Pani opisu. Dla wykluczenia ciąży niezbędne jest wykonanie testu ciążowego. Jedyne co mogę stwierdzić z Pani zapytania, to że w Stres a zaparcia – naturalna konsekwencja napięcia. O stresie i jego negatywnym wpływie na zdrowie mówi się ostatnio coraz więcej. Nic dziwnego – problem dotyczy dziś dużej części społeczeństwa. 85% Polaków deklaruje, że odczuwa silny stres w pracy. Do tego obowiązki życia codziennego, problemy natury prywatnej, pandemia Każdy ma swoje sposoby na stres. Ważne aby pomagały. I jeśli sami dajemy sobie radę, to wszystko w porządku. Ale jeśli nie udaje się to nam, to nie wstydźmy się, idźmy do specjalisty. Bo może być to początek depresji. A ona jest trudna w leczeniu. Lecz udaje się ją wyleczyć. Tylko potrzeba na to czasu. 0btnF. Forum: Oczekując na dziecko Kochane kobietki! W pierwszych 8 tyg. ciazy przechodzilam niesamowite stresy (nie z powodu ciazy bynajmniej, ale naprawde kiepskiej sytuacji rodzinnej). Wtedy jeszcze nie wiedzialam nawet, ze jestem w ciazy. Ostatnio czytalam, ze najwazniejszy okres w rozwoju dzidzi (w brzuchu mamy), to wlasnie I-wszy trymest, kiedy wszystkie organy, uklady (w tym nerwowy) sie normuja. I troche tak zaczelam sie bac – wiem, teraz za pozno na takie strachy, stalo sie, ale jakos takie mysli strasznie mnie drecza… Co myslicie na ten temat, na temat stresu w czasie ciazy, czy przechodzilyscie jakies powazne stresy? Ania i Malutkie Kochane Serduszko (23 marca 2004) Postów: 1311 327 witajcie. rozpoczynam ten temat, ponieważ nurtuje mnie jedna kwestia dotycząca PMS i nie daje mi to spokoju. i tu pytanie głównie do dziewczyn, które przechodziły silny PMS i którym się udało zajść w ciążę. czy napięcie, jakie odczuwamy przed okresem przeciągnęły Wam się w cyklu, w którym się udało? ja jeszcze czekam na upragniony cud i zawsze około 20 dc zaczynają mnie bolec piersi i pojawiają się inne objawy jak wzdecia, ból głowy. trwa to pare dni mniej wiecej 25dc wszystko przechodzi i wtedy już wiem, że @ na pewno nadejdzie. interesuje mnie jak to było u Was jeszcze przed zrobieniem testu? czy ból piersi w pozytywnym cyklu pozostał? nasilił się czy zelżał? czy któraś miała taką sytuację, że objawy PMS pojawiły się, potem ustały a mimo to na teście wyszły 2 kreski?? bardzo jestem ciekawa odpowiedzi, bo bardzo czekam na mój mały cud i doszukuję się w sobie różnych sygnałów, które mogłyby swiadczyć o rozwijającym się w moim ciele okruszku.. początek starań sierpień 2014 początek leczenia sierpień 2015- bromergon, cyclo-progynova, clo, ovarin, suplementy. Jajowody drożne. Lipiec 2017 ruszamy z duphastonem Październik 2017 aromek-duphaston Co dalej??? Postów: 445 99 Hej tu koleżanka z innego wątku Ja miałam PMS w "szczesliwych cyklach".Generalnie te wszyskie objawy jak ból głowy,nerwica,częstomocz to zasługa wysokiego mam taki konkretny pms juz na 8 dni przed miesiaczka,mecze sie straszliwie nie mogę sama siebie znieść a co dopiero inni...Jednak teraz sobie przypominam z objawów,które mi zostały w cyklach gdzie zaszłam w ciąże to ból głowy(nigdy mnie głowa nie boli)dokładnie z tylu głowy i własnie ból piersi(też rzadko miewam).Kiedys myslałam,ze może mam cos z hormonami dlatego tak cięzko to przechodzę,ale niby wszystko ok..Zazdroszczę dziewczynom,które mają pms 2-3 dni przed @ a ja mam 10-8 jest to dla mnie strasznie męczące no i jutro @ a ja bym siedziała i na filmie "sex w wielkim miescie"w finałowej scenie płakałam porazka !rozpisałam się troche nie na temat Postów: 122 35 Ja nigdy w ciąży nie byłam ale od kiedy się staram to pms mam już prawie od razu po owulacji. zwłaszcza piersi tak mnie bolą ze nie można się nawet dotknąć bite min. 10 dni. Teraz mam pierwszy cykl od dobrego roku gdzie okres za rogiem a piersi nie bolą nic. Może to inofem zdziałał cuda bo znów piję regularnie od miesiąca. W każdym razie brzuch i tak boli jak na okres. Mój mały pms... taki lubię a jak jeszcze okres nie przyjdzie to pokocham! Postów: 1311 327 Paulinucha, kolezanko z innego wątku :)ja też mam wiele objawów pms i to na tyle silnych, że naprawdę czasem czekam na ten okres żeby tę męczarnię zakończyć. czytałam też, że bóle piersi głowy i opuchlizny spowodowane są wahaniami progesteronu. wnioskuję, że jeśli dostajemy takich dolegliwości zaraz po owu, to oznacza, że jest to związane ze WZROSTEM progesteronu, a wzrost progesteronu wspomaga zagnieżdżanie i podtrzymuje ciążę. stąd właśnie moje pytanie, czy jeśli te objawy trwają kilka dni przed okresem i jeszcze przed okresem ustają to czy jeszcze jest szansa na ciąże? to mnie nurtuje. i czy skoro nasilanie się objawów powoduje wzrost proga to czy spadek analogicznie zatrzymuje objawy takie jak ból piersi, co skutkuje @? Natalek, dzięki za odpowiedź. niektóre dziewczyny piszą, ze `pierwszym objawem ciąży był właśnie brak PMS więc może coś to u Ciebie oznacza ja też cierpię długo. jak owu około 15dc to PMS zaczyna się gdzieś 19-20dc i trwa jakis tydzień. Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 marca 2017, 20:05 Natalek lubi tę wiadomość początek starań sierpień 2014 początek leczenia sierpień 2015- bromergon, cyclo-progynova, clo, ovarin, suplementy. Jajowody drożne. Lipiec 2017 ruszamy z duphastonem Październik 2017 aromek-duphaston Co dalej??? Postów: 1311 327 właśnie u mnie na około 2 dni przed @ ustają bóle piersi, zostaje tylko obrzmienie i ból brzucha lub krzyża. wtedy moja nadzieja powoli umiera, bo wiem, że spadają hormony i niebawem pojawi się @. schemat powtarza się również w tym cyklu, dziś 27dc a ból piersi jest już prawie niezauważalny. jeszcze wczoraj nie mogłam ich dotknąć. początek starań sierpień 2014 początek leczenia sierpień 2015- bromergon, cyclo-progynova, clo, ovarin, suplementy. Jajowody drożne. Lipiec 2017 ruszamy z duphastonem Październik 2017 aromek-duphaston Co dalej??? Postów: 445 99 Ja w sumie to za bardzo niewiem o co chodzi czasem..No bo sie koszmarnie juz od momentu owulacji praktycznie rozumiem ten progesteron sie podnosi i stąd moje dolegliwości,ale czasem one ustepuja dopiero w trakcie miesiaczki!a już przeciez pr musi spaśc..I jeszcze jedna sprawa to sluz ilości w fazie drugiej swiadczący właśnie o duzej jego ilości a mam tak,że taki sluz w takich samych ilosciach mam dzien przed miesiaczką..nie moge tego pojac skoro poziom pr musiałby juz spaśc do niskiego poziomu a u mnie zachowuje sie tak jakby był na wysokim,az do pierwszego dnia miesiaczki Marlena nie nakrecaj sie może własnie teobjawy ustepuja bo zwracasz na nie szczególna uwage ?wiem łatwo sie mówi,ale może własnie tak jest życze tego Tobie i wszystko okaże sie na dniach Marlena88 lubi tę wiadomość Postów: 1311 327 Paulinucha87 wrote: Ja w sumie to za bardzo niewiem o co chodzi czasem..No bo sie koszmarnie juz od momentu owulacji praktycznie rozumiem ten progesteron sie podnosi i stąd moje dolegliwości,ale czasem one ustepuja dopiero w trakcie miesiaczki!a już przeciez pr musi spaśc..I jeszcze jedna sprawa to sluz ilości w fazie drugiej swiadczący właśnie o duzej jego ilości a mam tak,że taki sluz w takich samych ilosciach mam dzien przed miesiaczką..nie moge tego pojac skoro poziom pr musiałby juz spaśc do niskiego poziomu a u mnie zachowuje sie tak jakby był na wysokim,az do pierwszego dnia miesiaczki Marlena nie nakrecaj sie może własnie teobjawy ustepuja bo zwracasz na nie szczególna uwage ?wiem łatwo sie mówi,ale może własnie tak jest życze tego Tobie i wszystko okaże sie na dniach wiem, wiem . nakrecam się i za bardzo wszystko analizuję, ale z każdą porażką mam coraz mniej sił i chciałabym, żeby w końcu się udało. zamiast spokojnie czekać, aż sytuacja się rozwiąże, szukam i szperam w internetach w poszukiwaniu podobnych przypadków. ehhhh. wiem, że nawet jak posiądę na ten temat jakąkolwiek wiedzę to i tak to nic nie zmieni i bedzie co ma być, ale sama wiesz jak to jest na pewno początek starań sierpień 2014 początek leczenia sierpień 2015- bromergon, cyclo-progynova, clo, ovarin, suplementy. Jajowody drożne. Lipiec 2017 ruszamy z duphastonem Październik 2017 aromek-duphaston Co dalej??? Postów: 445 99 Marlena ja Ciebie rozumiem w 100 % .Mi najbardziej "odbija" tak ok 5-6 dpo wtedy juz sobie wkręcam testy,analizuje temperaturę,która zawsze super wygląda i daje nadzieje..I od nastepnego cyklu termometr chowam,nie chce go zaluję,że wgl sie za to wzięłam bo strasznie duzo stresu mnie to kilka cykli,wiem,że z 2fazą jest wszystko ok i to mi wystarczy bo naprawdę w drugiej fazie to wszystko ładnie wygląda a potem spadek/dwa i po wszystkim :/Człowiek niepotrzebnie się progesteron/faza lutealna akurat jest dobra więc to na wynik testu(oczywiście pozytywny )Buziaki :* Postów: 676 258 ja też zawsze mam pms już parę dni po owu (głównie mam tu na myśli ból piersi). W szczęśliwym cyklu pmsu nie miałam, ale to naprawdę różnie bywa, nawet u jednej osoby w poszczególnych ciążach może to wyglądać zupełnie inaczej. Ale z racji moich osobistych doświadczeń jak przychodzi parę dni po owu ból cycków to już podświadomość wiem że nic z tego. Także Natalek, ja na Twoim miejscu byłabym już nieźle nakręcona ból okresowy też miałam w szczęśliwym cyklu na parę dni przed spodziewaną @ Postów: 676 258 paulinucha, ja też w drugiej fazie analizuje wykres na wszystkie sposoby, przyrównuję do mojego ciążowego wykresu i nakręcam się jak nienormalna a później jest zonk, wielkie rozczarowanie, postanowienie że teraz po owu termometr idzie w kąt i wcale o tym nie myślę, ale jak przychodzi co do czego to jest to silniejsze ode mnie i znowu mierzę, analizuję... i tak już ponad pół roku Postów: 676 258 marlenko, jestem świadoma że to najgorsza porada jaką chciałabyś teraz usłyszeć ale postaraj się tego nie analizować. Druga faza cyklu zaciążonego i niezaciążonego może wyglądać identycznie i bardzo często tak jest. Jedynym obiecującym objawem ciąży jaki możemy dostrzec w drugiej fazie cyklu jest jednodniowy spadek temp. 7-8 dpo i późniejszy dodatkowy wzrost temp (wykres jakby 3 fazowy). Ale nawet wtedy nie należy się jeszcze zbytnio nakręcać bo czasem wykres tak właśnie wygląda a @ przychodzi normalnie. Nie ma innego wyjścia tylko cierpliwie czekać do terminu @ i wtedy testować, chociaż mnie również to czekanie doprowadza do szału Marlena88 lubi tę wiadomość Postów: 1311 327 magdis wrote: marlenko, jestem świadoma że to najgorsza porada jaką chciałabyś teraz usłyszeć ale postaraj się tego nie analizować. Druga faza cyklu zaciążonego i niezaciążonego może wyglądać identycznie i bardzo często tak jest. Jedynym obiecującym objawem ciąży jaki możemy dostrzec w drugiej fazie cyklu jest jednodniowy spadek temp. 7-8 dpo i późniejszy dodatkowy wzrost temp (wykres jakby 3 fazowy). Ale nawet wtedy nie należy się jeszcze zbytnio nakręcać bo czasem wykres tak właśnie wygląda a @ przychodzi normalnie. Nie ma innego wyjścia tylko cierpliwie czekać do terminu @ i wtedy testować, chociaż mnie również to czekanie doprowadza do szału Kochana, mam identycznie, to czekanie to dla mnie jakaś kara. kiedyś mierzyłam jeszcze tempkę, ale wkurzyłam się i nie mierzę jej teraz przez cały cykl. ale w drugiej fazie jak już się nakręcam to czasem sięgam po termometr i mierząc tempkę tylko się denerwuje i ciskam nim znów do szuflady ja naprawde strasznie przeżywam te porażki i zawsze druga faza ciągnie się dla mnie w nieskończoność. oczywiście zamiast to olać i spokojnie czekać to przeszukuje dziesiątki stron na temat ewentualnych objawów. załamka przychodzi właśnie zawsze wtedy kiedy objawy PMS ustępują, jak na kilka dni albo godzin przed @ zanika ból piersi, ból głowy, robi się trochę lżej. wtedy to jest znak dla mojej podświadomości, że znów się nie udało i znów muszę czekać kolejny miesiąc. dobija mnie to już kiedyś mierząc temperaturę poznałam co nieco mój cykl i mniej więcej jakie mam temperatury w jakiej fazie cyklu. teraz czasem jak mierzę to widzę, czy powinnam mieć tego dnia wyższą czy niższą temperaturę. generalnie czasem mierzę parę dni przed okresem żeby sprawdzić czy się utrzymuje czy spada. zrobiłam oczywiście tak i teraz na moje nieszczęście i trzy dni pod rząd miałam: 26dc-36,98, 27dc-36,87, 28dc-36,54 więc to już dla mnie nie pozostawia złudzeń początek starań sierpień 2014 początek leczenia sierpień 2015- bromergon, cyclo-progynova, clo, ovarin, suplementy. Jajowody drożne. Lipiec 2017 ruszamy z duphastonem Październik 2017 aromek-duphaston Co dalej??? Postów: 5327 7216 magdis wrote: marlenko, jestem świadoma że to najgorsza porada jaką chciałabyś teraz usłyszeć ale postaraj się tego nie analizować. Druga faza cyklu zaciążonego i niezaciążonego może wyglądać identycznie i bardzo często tak jest. Jedynym obiecującym objawem ciąży jaki możemy dostrzec w drugiej fazie cyklu jest jednodniowy spadek temp. 7-8 dpo i późniejszy dodatkowy wzrost temp (wykres jakby 3 fazowy). Ale nawet wtedy nie należy się jeszcze zbytnio nakręcać bo czasem wykres tak właśnie wygląda a @ przychodzi normalnie. Nie ma innego wyjścia tylko cierpliwie czekać do terminu @ i wtedy testować, chociaż mnie również to czekanie doprowadza do szału Potwierdzam. U mnie wykres 3 fazowy. Zarąbisty spadek wyglądający jak zagnieżdżenie a potem jeszcze bardziej zarąbisty wzrost tempki, a potem dużo mniej zarąbista @... W tym cyklu powiedziałam sobie : Dość! termometr po wyznaczeniu owulki rzuciłam w kąt, jakiekolwiek objawy z miejsca neguję i zaraz próbuję je zagłuszyć robieniem czegoś. I wiecie co? Od dawna nie byłam tak szczęśliwa i spokojna. - II na teście 💕 27 Styczeń 2018 - 18cs - ET Postów: 676 258 Kate, ja też raz miałam taki wykres, wyraźny spadek 8 dpo, później dodatkowy wzrost, wykres niby 3 fazowy, ja już na 100% pewna że to ciąża (nigdy wcześniej nie miałam podobnego wykresu), a tu test negatywny i @ o czasie. Staram się robić tak jak Ty, czyli negować wszelkie potencjalne objawy ale różnie to mi idzie, raz lepiej raz gorzej, ale niestety częściej gorzej KateHawke lubi tę wiadomość Postów: 1311 327 wiem, że u wielu dziewczyn taki PMS utrzymuje się do dnia miesiączki i w przypadku ciąży może nawet nie zauważyłyby różnicy jeśli chodzi o objawy bo piersi by bolały do dnia miesiączki a potem by bolały bo ciąża. u mnie wygląda to trochę inaczej, najpierw około 20dc pojawia się ból piersi i inne objawy (ból piersi na pierwszym miejscu bo najbardziej mi doskwiera)a kilka dni przed @ zanika. zastanawiam się jakby to było w tym przypadku. KateHawke, przed każdą @ po prostu szaleję i nie wiem gdzie mam się ze sobą podziać. zaczynam bez sensu sprawdzać tempkę, zaglądam i oglądam śluz, macam cycki. wszystko po to, żeby doszukać się choć najmniejszego symptomu, żeby mieć choć skrę nadziei. i za każdym razem powtarzam sobie: daj na luz, ile razy już się oszukałaś i rozczarowałaś?! za każdym razem to samo, znów się doszukuję i znów nadzieja i potem fiasko:/ nie pomaga mi tu zajęcie się czymś innym bo już próbowałam. ciągle o tym myślę. ehh, życie początek starań sierpień 2014 początek leczenia sierpień 2015- bromergon, cyclo-progynova, clo, ovarin, suplementy. Jajowody drożne. Lipiec 2017 ruszamy z duphastonem Październik 2017 aromek-duphaston Co dalej??? Postów: 1311 327 magdis wrote: Kate, ja też raz miałam taki wykres, wyraźny spadek 8 dpo, później dodatkowy wzrost, wykres niby 3 fazowy, ja już na 100% pewna że to ciąża (nigdy wcześniej nie miałam podobnego wykresu), a tu test negatywny i @ o czasie. Staram się robić tak jak Ty, czyli negować wszelkie potencjalne objawy ale różnie to mi idzie, raz lepiej raz gorzej, ale niestety częściej gorzej też się staram i walczę sama ze sobą, żeby dać po prostu na luz i spokojnie czekać, ale to już tak długo trwa, że każdy kolejny miesiąc jest dla mnie coraz to większą porażką. początek starań sierpień 2014 początek leczenia sierpień 2015- bromergon, cyclo-progynova, clo, ovarin, suplementy. Jajowody drożne. Lipiec 2017 ruszamy z duphastonem Październik 2017 aromek-duphaston Co dalej??? Postów: 714 401 Dziewczyny ja w szczęśliwym cyklu pms miałam zaraz po owulce, czyli ból piersi, gazy, wnerw (szczególnie mąż cierpi) później w jednym dniu wsio przeszło - no wiadomo myślałam że już po wszystkim, czekam na @. A tu za dwa dni od nowa, piersi zaczęły inaczej boleć, i wszystko wróciło i zostało więc to że od owulki coś się dzieje to napewno progesteron a później sięga wysoko i dlatego wróciło. No i nie miałam żadnego spadku temperatury, tylko schodkami pięła się w górę Wiem że się doszukujecie, ja też tak ze dwa cykle robiłam, ile ja testów przerobiłam bo niektórym dziewczynom przecież wychodził po południu. A cienie pod słońce itp. Ale teraz wrzuciłam na luz, zaglądam bo to że innym się udaje daje mi motywacje ale czekam pokornie do @, żeby oczywiście zrobić test i zobaczyć 2 kreski hehe:) KateHawke lubi tę wiadomość Panie Boże chroń tą małą istotkę i pozwól nam ją kochać...synuś! mamy serduszko! Córeńka 5 latka (2013) Aniołek [*] hbd10 (w 7 przestało bić serduszko:() ( hashimoto, podwyższona prl, homa-r 1,66-dietka Postów: 1311 327 no i tak jak myślałam, menda przyszła jak w zegareczku początek starań sierpień 2014 początek leczenia sierpień 2015- bromergon, cyclo-progynova, clo, ovarin, suplementy. Jajowody drożne. Lipiec 2017 ruszamy z duphastonem Październik 2017 aromek-duphaston Co dalej??? Postów: 5327 7216 Marlena88 wrote: no i tak jak myślałam, menda przyszła jak w zegareczku Tulę mocno - II na teście 💕 27 Styczeń 2018 - 18cs - ET Postów: 486 266 PMS jest raczej oznaką spadającego progesteronu,u mnie PMS zawsze zapowiada @ i jak mam dzień przed terminem nerwa to wiem że nici ze starań i to potęguje uczucie smutku ,wtedy ukrywam się gdzie się da i ryczę...tak już mam A wzrost progesteronu po owu i po zapłodnieniu i zagnieżdżeniu powoduje wiele objawów które mylimy często z PMSem Ból piersi,ból głowy,nudności,nerwowość,płaczliwość (u mnie agresja za kierownicą)) mogą być objawem i PMSu i wczesnej ciąży Córcia (*)9tydz Synek 34 tydz (*)7tydz II (12dpo) beta HCG 18,200 (15dpo) beta HCG 88,90 (17dpo) beta HCG 268 Zainteresują Cię również: Treści zawarte w serwisie OvuFriend mają charakter informacyjno - edukacyjny, nie stanowią porady lekarskiej, nie są diagnozą lekarską i nie mogą zastępować zasięgania konsultacji medycznych oraz poddawania się badaniom bądź terapii, stosownie do stanu zdrowia i potrzeb kobiety. Korzystając z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. W każdej chwili możesz swobodnie zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich zapisywaniu. Dowiedz się więcej. PRZEJDŹ DO STRONY Odpowiedz w tym temacie Dodaj nowy temat Rekomendowane odpowiedzi Zgłoś odpowiedź hejka dziewczyny? stresujecie/ albo stresowałyście się w ciąży? albo raczej martwiłyście i dużo myślałyście o dziecku, czy wszystko jest dobrze? bo tak się zastanawiam, czy tylko ja tak mam... w sumie stres to raczej nie jest, chociaż może do tego się zalicza, no nie wiem... w każdym bądź razie dużo myślałam i martwiłam się a szczególnie w 1 i 2 trymestrze czy wszystko dobrze z dzieckiem? (może dlatego, że miałam sporo komplikacji...) nie wiem jaki ma to wpływ na dziecko... pozdrawiam:) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Witam :) To chyba przypadłość każdej ciężarnej że przezywa wszystko i martwi sie na w pierwszej ciąży non stop myslałam czy aby mały rosnie zdrowy,w internecie natrafiałam co raz na jakieś choroby i wszystko analizowałam,przypadkowo na you tube natrafiłam kiedyś na film o zmarłym dzieciaczku,noworodku,i ryczałam jak mi zakazał takich rzeczy oglądać,bo sie bardzo wrażliwa stałam. A jak nie czułam ruchów to było najgorsze,dzieciatko spało sobie w najlepsze a ja zamartwiałam sie czemu sie nie rusza,czy wszystko w porządku. I czesto czytałam na jakim teraz malec jest etapie,co sie mu własnie rozwija,co umie zrobić,i tak całą ciążę. Za dużo czasu miałam i tak świrowałam. Teraz jak w domu małe dziecko to inaczej do drugiej ciąży mi badania dobre wychodziły i żeby dzieciaczek zdrowy sie nie mam juz tyle czasu na takie fanaberie jak w pierwszej ciąży. Także sie nie martw,to normalne u nas...Pozdrawiam. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź ja pracowałam w ciąży i nie miałam za dużo czasu na stres, ale na samym początku, w 7 tygodniu brałam antybiotyk i powiem szczerze, ze to był dla mnie duży stres, bałam się, ze przez ten lek poronię, poza tym nic nie mogłam jeść, wymiotowałam i miałam opryszczę na ustach, więc prawie miesiąc przeleżałam w łóżku, bardzo się bałam, że stracę dziecko Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź a i jeszcze stresowało mnie przygotowywanie wszystkiego dla dziecka, pamiętam, że czegś mi brakowało i nie mogłam spać w nocy, bo nie miałam kocyków czy pieluszek flanelowych...heheh teraz się z tego smieję, ale wtedy był to dla mnie mega problem Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź nie martw się tym, ja przez hormony an początku przejmowałam się wszystkim dosłownie każda bzdurą, a potem co najsmieszniejsz przejmowałąm się tym, że sie przejmowałam czyli błędne koło. Teraz jest już lepiej u mnie, nadal jestem histeryczką bo taka moja uroda ;) Jedyne co to teraz potrafię sobie rózne bzdury wytłumaczyc logicznie. Dobra rada nie czytaj w necie co może zaszkodić itp, jak amsz wątpliwości to zapytaj lekarza. A takw ogóle to ja jestemw ogóle bardzo nerwowa z natury ,a jak na razie ejst u mnie wszystko ok Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź ja tez przez okres ciąży byłam strasznie nerwowa to krzyczałam na wszystkich na męża moją mame i starsze dzieciaki wybaczyli bo jak wiadomo kobiecie w ciąży wybaczać trzeba a tak przynajmniej mogłam rozładowac stres a nie trzymac go w sobie a mała urodziła sie zdrowa i bardzo spokojna Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź la lunaja tez przez okres ciąży byłam strasznie nerwowa to krzyczałam na wszystkich na męża moją mame i starsze dzieciaki wybaczyli bo jak wiadomo kobiecie w ciąży wybaczać trzeba a tak przynajmniej mogłam rozładowac stres a nie trzymac go w sobie a mała urodziła sie zdrowa i bardzo spokojna o no to super:) najważniejsze dziecko, ja właśnie nie tyle, że norowa jestem ile się przejmuje i to zupełnie nie potrzebie... pozdrawiam:) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź gwiazdka86nie martw się tym, ja przez hormony an początku przejmowałam się wszystkim dosłownie każda bzdurą, a potem co najsmieszniejsz przejmowałąm się tym, że sie przejmowałam czyli błędne koło. Teraz jest już lepiej u mnie, nadal jestem histeryczką bo taka moja uroda ;) Jedyne co to teraz potrafię sobie rózne bzdury wytłumaczyc logicznie. Dobra rada nie czytaj w necie co może zaszkodić itp, jak amsz wątpliwości to zapytaj lekarza. A takw ogóle to ja jestemw ogóle bardzo nerwowa z natury ,a jak na razie ejst u mnie wszystko oka w którym tygodniu jesteś? ja 32, tylko że u mnie od początku ciąży było dużo komplikacji i chyba przez to zaczęłam "fisiować" ale co były powody uzasadnione do przejmowania to były ale jeszcze później sama sobie dokładałam a teraz myślę, że zupełnie niepotrzebnie i że w ogóle po co się martwiłam, bo w sumie to nic nie dawało i tak jak mówisz błędne koło... a też chyba należe do osób nadmiernie przejmujących się... też już do tego doszłam że czytanie w necie jest bez sensu i powiedziałabym ,że szkodzi na nerwy... ale teraz jestem taka mądra a ile predzej niepotrzebnie się nakręcałam....:( pozdrawiam:) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź martyna30 mi 5 lekarzy nie dawało szans na to ,że kiedykolwiek będę mamą w 2009 zaszłam w ciążę i w 12 tyg poroniłam potem długa walka o to żebym znów mogła zajść udało mi się w 2011 w swoje 30 urodziny dowiedziałam się ,że jestem w ciąży,to była radość i mega stres oby się nie powtórzyło nic kolejny 14 tyg odkleił mi się cały worek owodniowy od ściany macicy dostałam silnego krwotoku nikt z lekarzy nie dawał szans mojemu dzieciu ile ja przepłakałam nocy i dni w wzięłam się w garść i w 39tc przyszła na świat zdrowa piękna ciążę miałam obsesję czy wszystko jest ok jak mała się nie ruszała dłuższy czas dostawałam ataków paniki i tak do samego jak się maleństwo urodzi będziesz się martwić o jego tak kobiety już mamy zawsze znajdujemy sobie jakiś powód do zmartwień. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź no wiem, w sumie mam już trzeci trymestr i już jestem spokojniejsza tylko żałuję, że prędzej się tyle zamartwiałam, a teraz myślę, że to było bez sensu bo przecież to w niczym nie pomaga tylko człowiek się nakręca... ale pewnie tak jak mówisz, my kobiety tak mamy a do tego jak ciąża upragniona a są komplikacje to już w ogóle... pozdrawiam:) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Ja jestem w 4 ciąży ( 3 poronienia)... I teraz w 20 tygodniu ciąż jestem.. Ale martwię się cały czas.. czy wszystko ok, czy mała będzie zdrowa... itd., Ale stres mam cały czas .. Pracuje i to jest mój najwiekszy problem, niby w domu nie wysiedze.. bo w piątki soboty i niedziele w domu jestem, to mnie cholera bierze bo ileż można chodzić i sprzątać... Ale w pracy cały czas mnie wszystko denerwuje.. :( Zadusiłabym kżdego kto się do mnie odezwie - hihi.. mam nadzieje że to przypadłość ciąż.. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź no nie ma się co dziwić, 3 poronienia to naprawdę dużo przeszłaś:((( przykro mi no ja od początku ciąży mam komplikacje, jak już jest dobrze i jestem spokojniejsza to zaś coś, więc generalnie cały czas się martwię i jestem taka jakby spięta teraz w 3 trymestrze się uspokoiło więc i ja jestem spokojniejsza ale tak mi szkoda, ciąża wyczekana i te komplikacje zabrały mi całą radość ciąży... teraz jest dobrze więc się cieszę ale większość ciąży pełna obaw.... i nie wiem jak moje dzieciątko to znosiło... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Ja stresowałam się wszystkim, miałam mnóstwo, bałam się wszystkiego, wyobrażałam sobie najgorsze, do tego od lat zmagam się z nerwicą, kiedyś nawet przeszłam depresję. Ale urodziłam zdrową, piękną córkę i wszystko jest w porządku. Nie ma się czym martwić :) Trzeba spróbować jakoś ogarnąć emocje. Powodzenia :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Andy Zgłoś odpowiedź Jak sobie radzić ze stresem w ciąży? W tym tygodniu mam obronę na uczelni i jestem cała w nerwach. Na niczym nie mogę się skupić. Jestem cała zblokowana. Myślę tylko o tym, że popełniłam błąd w pracy ale za późno zauważyłam go. Strasznie się boję. Mam wrażenie, że chyba urodzę przy tej komisji. Pije melisę ale za chwilę to się chyba w niej wykąpię. Ratunku... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Akemi Zgłoś odpowiedź Chyba największy stres i strach jest po też pierwszą ciążę poroniłam i jak zaszłam w ciążę kolejny raz bardzo się bałam i mówił że przesadzam ale wiadomo,co przeszłyśmy to zupełnie inaczej to wszystko przeżywają i nosimy maleństwa w naszym ciele i jesteśmy o wiele bardziej wrażliwe na wszelkie sygnały z naszego organizmu. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość przysszłamama Zgłoś odpowiedź Stres w niczym nie pomoże, rozumiem bo też chucham i dmucham na brzuszek, ale staram się zachować zdrowy rozsądek. Wszystko co możesz robisz, by było dobrze, i to jest najważniejsze:) Dbajmy o siebie, moje maleństwo też wyczekane udało się dzięki Cyclotest MyWay w końcu, po wielu różnych drogach szukania :) Będzie dobrze przyszłe mamusie, damy rade. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Statystyki użytkowników 28588 Użytkowników 2074 Najwięcej online Najnowszy użytkownik william92 Rejestracja 1 godzinę temu Kto jest online? 0 użytkowników, 0 anonimowych, 529 gości (Zobacz pełną listę) Brak zarejestrowanych użytkowników online Najnowsze Najpopularniejsze Najczęściej czytane Witam. Jestem w 17 tc. Otóż jestem zaniepokojona, bo mam okropne problemy rodzinne. Rodzice i chłopak robią mi ciągle awantury o wszystko. Rodzice są za tym, żebym w ciąży zachowywała się normalnie, wszystko jadła, wszystko robiła, nawet dźwigała. Mają to gdzieś, że nie mogę się denerwować awantury są co najmniej 3 razy w tygodniu. Są one tak ostre, że płaczę przez kilka godzin. . Boję się, że przez silny stres dziecko może być chore. Jakie mogę być konsekwencje tego stresu? Proszę o pomoc. KOBIETA, 18 LAT ponad rok temu Poród - kiedy należy udać się do szpitala? witam, silny stres może spowodować poronienie, nie odbije się raczej na rozwoju płodu. Proszę spróbowac porozmawiać z domownikami 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Silny stres w 36 tygodniu ciąży – odpowiada Lek. Aleksandra Witkowska Krótkotrwały silny stres w ciąży – odpowiada Lek. Izabela Ławnicka Stres i nadciśnienie w 38. tygodniu ciąży – odpowiada Lek. Jacek Ławnicki Skrócona szyjka do porodu w 31. tygodniu ciąży – odpowiada Lek. Aleksandra Witkowska Wpływ stresu na płód w 8. miesiącu ciąży – odpowiada Lek. Katarzyna Szymczak Brak okresu, stres i napompowany brzuch a ciąża – odpowiada Lek. Magdalena Kowalska Silny stres i bóle brzucha w 14. tygodniu ciąży – odpowiada Lek. Paweł Baljon Padaczka i silny stres – odpowiada Mgr Magdalena Tylko Czy stres negatywnie wpłynie na płód? – odpowiada Redakcja abcZdrowie Ból brzucha po stresie w 28 tygodniu ciąży – odpowiada Aleksander Ropielewski artykuły