Marszałkowie nie będą sprowadzać z zagranicy turystów niewypłacalnych biur podróży. Taką decyzję podjęli na Konwencie Marszałków Województw RP, w związku z niejednoznacznymi przepisami oraz ostatnimi wytycznymi Ministerstwa Sportu i Turystyki.
Nieco ponad dwa tygodnie po oddaniu do użytku wieży widokowej na Wzgórzu Gedymina obiekt odwiedziło ponad 2 tysiące osób – wynika z szacunków pracowników Urzędu Miasta w Szczawnie Zdroju. Ruch turystyczny jest duży, przekłada się bezpośrednio na obrót chociażby w restauracjach.
To jest jeden z najciekawszych punktów widokowych w naszych górach, szczerze gratuluję pomysłodawcy. Tymczasowe dojście do wieży prowadzi od strony polany Brenzberg, zaś docelowy szlak z Mucznego ze ścieżką edukacyjną i tablicami informacyjnymi ma funkcjonować od najbliższej wiosny. Wstęp na wieżę widokową jest bezpłatny.
W miejscach gdzie może gromadzić się powyżej 10 osób (m.in. galerie handlowe, sklepy, restauracje, bary, kawiarnie, kluby, hotele, świątynie, teatry, kina
Od początku lutego 69 z nich, czyli 32 procent jest całkowicie zamkniętych dla turystyki międzynarodowej. Spośród nich nieco ponad połowa (38 kierunków) była zamknięta od co najmniej 40 tygodni. Jednocześnie 34 procent jest obecnie częściowo zamkniętych dla międzynarodowych turystów. ZOBACZ TEŻ: Mauritius zamknął się przed gośćmi z zagranicy
Marszałkowie nie będą sprowadzać z zagranicy turystów niewypłacalnych biur podróży. Taką decyzję podjęli w zeszłym tygodniu na konwencie w związku Ciechanów pogoda: 17°C zachmurzenie umiarkowane
WPHUB. w podróży. + 5. Rafał Celle. 21-03-2020 10:09. Epidemie XXI w. Zagrożenia, które miały wpływ na turystykę. Temat koronawirusa nie schodzi z czołówek serwisów informacyjnych, potęgując wśród wielu osób uczucie strachu. Nie ulega wątpliwości, że utrzymywanie się takiego stanu nie będzie korzystne dla branży turystycznej.
Z powodu mężczyzny, który wspiął się na wieżę Eiffla, w poniedziałek ewakuowano wszystkich turystów ze słynnej konstrukcji. Do tej pory nieznane są motywy działania śmiałka, który
Translation of "w imieniu" in English. Sprawozdawca podpisuje zawiadomienia w imieniu izby. Communications shall be signed by the rapporteur on behalf of the Board. Wyszukuję informacje w imieniu gubernatora generalnego. I'm doing some fact-finding on behalf of the governor-general. Badałem katastrofę w imieniu związku pilotów.
603 views, 10 likes, 0 loves, 0 comments, 5 shares, Facebook Watch Videos from Kronika: Jest jednym z symboli Krakowa. Uwielbiana przez turystów. Potwierdzają to statystyki. W 2019 roku wspięło się
PpJT2. W 2013 roku fundacja zainterweniowała w firmie drukującej mapy turystyczne, aby zmieniono nazwę na mapach z Sztuczne Ruiny Zamku Księcia Henryka na Zamek Księcia Henryka. Po zapoznaniu się z dokumentacją na temat zamku (opisy gości, księgi wpisów pamiątkowych dla turystów odwiedzających zamek od XIX w., zdjęcia z początku XX w.) przedstawiającej obiekt jako kompletny i funkcjonujący schron dla turystów z witrażami i zadaszeniem (pozostałości zadaszenia i okien widoczne na murach,witraże widoczne na zdjęciach, opis witraży w literaturze), dokonano zmiany w druku lecz wśród okolicznej ludności wciąż można spotkać się z błędnym określeniem tej zachwycającej budowli. Obecnie na żadnej z map nie widnieje już błędny napis, który wprowadzał turystów w błąd. Obiekt ten jest budowlą neogotycką, budowę rozpoczęto w 1806 roku wzorując się na budowli średniowiecznej, jednakże nie pełnił on funkcji sztucznych ruin. Budynek był zadaszony a jego wnętrza wykończone były sztukaterią (pozostałości w gablocie nr1.), w sali głównej znajdował się kominek, a największe 2 okna widokowe, znajdujące się na drugiej kondygnacji, skierowane były na Śnieżne Kotły w Szklarskiej Porębie i Śnieżkę w 2015 roku opracowany został projekt zadaszenia budowli, który realizowany będzie w następnej fazie remontu, sfinansowany będzie z opłat za wstęp, jakie turyści już od XIX wieku uiszczali w tym miejscu. HENRYK I BRODATY (1201-1238), syn Bolesława Wysokiego. W XIII w. książę Śląska, Małopolski, i Wielkopolski, często przebywał na zamku we Wleniu. Był założycielem okolicznych miast którym nadał prawa miejskie. Wraz z żoną św. Jadwigą Śląską byli ludźmi bardzo religijnymi i wrażliwymi na los chorych i biednych (Jadwiga zorganizowała działalność szpitala dla ubogich). Ich syn Henryk II pobożny zginął biorąc bezpośredni udział w walce z najeźdźcą z Mongolii w bitwie pod Legnicą (1241 r.), z rąk Mongolskich wojsk. Ostatecznie po śmierci Henryka II Mongołowie wycofali się z dalszego najazdu na Europę i zawrócili swe wojska (miejsce pochówku: Henryk I Brodaty i św. Jadwiga - kościół w Trzebnicy, Henryk II Pobożny Klasztor Franciszkański we Wrocławiu). HENRYK I BRODATY bił monety we Wrocławiu, w Legnicy i być może także w Głogowie. Jego pieniądze są najmłodsze w skarbie głogowskim. Pierwszy z nich ma na awersie półpostać księcia z mieczem skierowanym do góry oraz jego słowiańskie imię INDRIH. Henrykowi Brodatemu przypisuje się anonimowy dwustronny denar z przedstawieniem budowli sakralnej (kościoła) na jednej stronie oraz budowli świeckiej (zamek) na drugiej. GRODY PLEMIENNE U schyłku V i na początku VI w. nastąpiło znaczne wyludnienie Śląska. Upadły wielkie ośrodki produkcyjne, zanikły całkowicie kontakty handlowe z dawnymi prowincjami rzymskimi. Proces ponownego zasiedlania ziem śląskich rozpoczął się na przełomie VI i VII w. W okresie tym wyodrębniły się strefy zwartego osadnictwa, które w większości wiązać należy z terytoriami plemiennymi. Z połowy IX w. pochodzi zapiska tzw. Geografa Bawarskiego, w której wymieniono szereg plemion zamieszkujących ziemie polskie. W oparciu o wyniki badań archeologicznych za najstarsze grody plemienne uznać należy: Gostyń, Popęszyce, Klenicę oraz Gilów. Nieco później powstały grody w Niemczy, Strachowie, Ryczyniu i zakładano na naturalnych wzniesieniach, bądź też w miejscach trudno dostępnych, wśród bagien lub rozlewiskach rzek. Pierwsze grody miały prostą konstrukcję obronną w postaci palisady. Dodatkowo otoczone były fosą suchą lub wypełnioną wodą. Z biegiem czasu te prymitywne fortyfikacje były ulepszane, poprzez zastąpienie palisady wałami drewniano-ziemnymi o konstrukcji skrzyniowej. (plus foto i rekonstrukcja - rycina grodu z Maciejowej-Grabarów). GRODY KASZTELAŃSKIE W 2 połowie X w. część śląskich grodów plemiennych o funkcji ściśle obronnej, głównie tych, które leżały przy szlakach handlowych i posiadały plac targowy, zaczęło przekształcać się w grody kasztelańskie. Najstarszym przykładem grodziska kasztelańskiego w okolicy jest grodzisko przy zamku Świny, wymienione w bulli Hadriana IV w 1155 r. Wokół grodu powstawało podgrodzie rzemieślniczo-handlowe połączone z grodem systemem wałów i fos. W wieku XI-XII grody zarządzane były przez kasztelana lub komesa, który posiadał uprawnienia administracyjne, wojskowe i sądownicze oraz pobierał od ludności opłaty i daniny. Sprawował także w imieniu panującego króla lub księcia władzę nad grodem i okręgiem grodowym zwanym kasztelanią. Niektóre grody położone z dala od szlaków handlowych, o funkcji ściśle militarnej, zaczęły w XIII w. tracić swoje znaczenie. Taki los spotkał np. Ryczyn i Sadowel, gdzie na początku XIV w. osadnictwo zaczęło zanikać. Grodzisko na Wzgórzu Krzywoustego w Jeleniej Górze z początku funkcjonowało jako grodzisko kasztelańskie. POCZĄTKI MIAST W ciągu XII i XIII wieku wokół znaczniejszych grodów powstawały często liczne osady o charakterze rzemieślniczo-handlowym. Pozwala to traktować powyższe kompleksy jako wczesne miasta. W ośrodkach tych, dzięki wpływom francuskim i niemieckim, rozwijała się architektura i sztuka romańska. Budowano liczne kościoły, klasztory pałacowo-sakralne, które służyły jako miejskie rezydencje Piastów śląskich. Na początku XIII w. Henryk Brodaty zbudował w Legnicy, na miejscu X-wiecznego grodu, wspaniałe ceglane palatium. Monumentalnym budowlom patronowali także inni śląscy możnowładcy. Piotr Włost i jego zięć Jaksa byli fundatorami m. in. opactwa benedyktynów na OŁbinie i klasztoru augustianów na Piasku we Wrocławiu. Lokacja Jeleniej Góry nastąpiła pod koniec wieku XIII – najstarsza wzmianka o jeleniogórzanach jako mieszczanach pochodzi z roku 1288, dokument lokacyjny nie zachował się, ale należy zakładać że lokacja nastąpiła ok. roku 1280. ZAMKI Prawdopodobnie w 2 połowie XII w. powstają na Śląsku murowane-kamienne i ceglane – warownie siedziby feudalne, które określamy mianem zamków. Wedle obecnego stanu badań za najstarsze założenie tego typu na Śląsku, a zarazem na ziemiach polskich, uznawana jest murowana warownia we Wleniu k/Jeleniej Góry. Zamki wznoszone były na surowym korzeniu, bądź też powstawały w wyniku przebudowy istniejących grodów. Początkowo inicjatywa budowlana należała do śląskich książąt. Proces wznoszenia warownych rezydencji nabrał tempa po najeździe mongolskim w 2 połowie XIII w., skutkiem czego około 1300 roku Śląsk zabudowany już był tego rodzaju obiektami prezentującymi zróżnicowane formy i typy architektoniczne. Szczególna rola w rozwoju budownictwa zamkowego przypadła Bolkom świdnicko-jaworskim. To ich dziełem są warownie w Bardzie Śląskim, Janowicach Wielkich (Bolczów), Bolkowie, Czosze, Grodźcu, Książu, Siedlęcinie, Sobieszowie i Zagórzu obiekty stanowiły kompleksy budynków zamkniętych obwodem murów obronnych. Do elementów zabudowy zaliczyć należy wieżę ostatecznej obrony, bramę (wieżę bramną), dom lub domy zamkowe (często w formie wieży mieszkalno-obronnej – donżonu), rzadziej kaplicę. Z głównymi murami obronnymi wiązał się niekiedy system murów zewnętrznych, a także rów pełniący role suchej lub wypełnionej wodą fosy.
Orkan Eleanor, który w porywach osiąga ponad 100 km na godzinę, szaleje w środę nad Wielką Brytanią, Francją, Holandią i Belgią. Na północy Francji bez prądu jest ok. 200 tys. gospodarstw domowych. Zawieszono ruch na lotniskach w Miluzie i Strasburgu. Eleanor wywołał szkody na zachodzie i północy Francji, a także w regionie paryskim, gdzie prądu pozbawionych jest 30 tys. domów - poinformowała spółka Enedis. Wichura kieruje się obecnie na wschód kraju. W mediach społecznościowych internauci umieszczają zdjęcia zniszczonych samochodów i rusztowań, a także powalonych drzew. Rano w Paryżu, gdzie podmuchy wiatru sięgały 100 km na godz., ze względów bezpieczeństwa nie otwarto wieży Eiffela, którą co roku odwiedza ponad 6 mln turystów. Zdecydował o tym operator wieży, który zapowiedział, że sytuacja zostanie ponownie przeanalizowana w najbliższych godzinach. Przez cały dzień zamknięte będą stołeczne parki, ogrody i cmentarze - ogłosiło merostwo Paryża. Generalna Dyrekcja Lotnictwa Cywilnego (DGAC) poinformowała o tymczasowym zawieszeniu ruchu na francusko-szwajcarskim lotnisku Bazylea-Miluza-Fryburg oraz w porcie lotniczym w Strasburgu. Podmuchy wiatry miały prędkość ponad 110 km na godz. Ruch jest zawieszony od godz. ale lotniska przyjmują pasażerów w oczekiwaniu na lepszą pogodę - powiedział rzecznik DGAC. Orkan spowodował też niewielkie opóźnienia na paryskim lotnisku Roissy-Charles de Gaulle. Zła pogoda zakłóciła również ruch pociągów - rano sparaliżowana była Normandia, oprócz linii z Rouen do Paryża. Eleanor spowodował też odwołanie 176 spośród 1200 lotów na amsterdamskim lotnisku Schiphol - przekazał rzecznik tego portu lotniczego. Oczekuje się, że liczba anulowanych lotów wzrośnie, gdyż w ciągu dnia wichura będzie się nasilała, a podmuchy wiatru mają sięgać 120 km na godz. Loty, które nie zostały odwołane, są opóźnione o średnio godzinę. Schiphol jest trzecim największym lotniskiem w Europie pod względem liczby pasażerów, po Heathrow w Londynie i paryskim Roissy-Charles de Gaulle. Orkan przeszedł także nad Wielką Brytanią, gdzie bez prądu są tysiące domów, a dla niektórych nadmorskich obszarów, głównie wzdłuż zachodnich i południowo-zachodnich wybrzeży Anglii, wydano ostrzeżenia przed podtopieniami. Służby meteorologiczne wydały ostrzeżenie przed silnym wiatrem, który może sięgać 105 km na godzinę, dla Walii, Anglii, południa Szkocji i dużej części Irlandii Północnej. W Irlandii Północnej 12 tys. gospodarstw domowych jest pozbawionych elektryczności, w Anglii - 2,7 tys., a w Walii - 460. Według władz wiatr pozrywał linie wysokiego napięcia, a wiele dróg zostało zablokowanych przez powalone drzewa. Bardzo silny, sięgający ponad 100 km na godz. wiatr, obfite opady oraz burze występują w środę również w Belgii. Służby utrzymują wysoki stopień zagrożenia. Belgijski Urząd Meteorologiczny ostrzega przed wiatrem, który wieje zwłaszcza w północnej części kraju od wtorkowego wieczoru. W pasie nadmorskim obowiązuje pomarańczowy stopień ostrzeżenia meteorologicznego (wyjątkowo silny wiatr), natomiast żółty stopień alarmowy (silne porywy wiatru) obowiązuje dla reszty kraju. Dziennik „Le Soir” podał na swej stronie internetowej, że do kraju od zachodu zbliżają się nowe deszczowe chmury, możliwe są też burze. W nocy w Brukseli strażacy interweniowali 45 razy. Odbyło się bez poważniejszych strat. Służby musiały uprzątać głównie połamane drzewa. Jedno z nich spadło na linię energetyczną. Do czwartku w Brukseli będą zamknięte parki i cmentarze. Na belgijskich drogach przez leżące drzewa doszło do kilku wypadków. Zamknięto na pewien czas węzeł autostradowy łączący obwodnicę Brukseli z biegnącą od strony Niemiec drogą E40. Z powodu powalonych drzew i połamanych gałęzi leżących na torach zakłócony był też ruch kolejowy. Agencja Belga podała, że w obejmującym pięć gmin obszarze Haute-Lesse na południu kraju obowiązuje ostrzeżenie przeciwpowodziowe. Wczesne ostrzeżenie zostało wydane dla części prowincji Luksemburg i Namur. ems/PAP
1. Więzienie Eastern State w Filadelfii Więzienie Eastern State w Filadelfii Zbudowane w 1829 jest obecnie nieczynne. Było to pierwsze tego typu więzienie, w którym, wprowadzono izolację więźniów – system pensylwański. Więźniowie byli wysyłani do izolatki, by ich zrehabilitować. Byli kompletnie odcięci, żyjąc w samotności. Za każdym razem, gdy więzień opuszczał izolatkę, miał nakładany czarny kaptur na głowę, aby pozostawać w izolacji. Takie podejście powodowało, iż wielu więźniów oszalało, co doprowadziło do wyeliminowania systemu pensylwaśniego w 1913 roku. Od tamtego czasu aż do 1970 było to zwykłe więzienie, w którym przetrzymywano choćby Ala Capone. Doniesienia o zjawiskach paranormalnych miały miejsce już w latach 40 ubiegłego wieku, lecz od zamknięcia w 1971 nabrały one na sile. Mówi się o: Cieniach postaci, które znikają nagle Czarnej postaci pojawiającej się w wieży strażniczej Złowieszczym chichocie z celu numer 12 Cienie sunące po ścianach celi numer 6 Twarzach duchów w celi numer 4 Dziwnych dzwiekach, krokach, rozmowa w oddali i dobijaniu się do drzwi 2. Sanatorium Waverly Hills w stanie Kentucky, USA Sanatorium Waverly Hills w stanie Kentucky, USA Pierwotnie zbudowany w 1910, został przebudowany w 1926. Opiekowano się w nim gruźlikami, zwłaszcza w pierwszej połowie ubiegłego wieku, gdy choroba zbierała największe żniwo. Opieką w czasie funkcjonowania objęto łącznie 63 tysiące pacjentów, którzy tam zmarli. Podejrzewa się, że złe traktowanie oraz eksperymenty walnie przyczyniły się do tych zgonów i mogły spowodować wzrost liczby zjawisk paranormalnych. Sanatorium stało się obiektem licznych badań i poszukiwań. Dzięki coraz łatwiejszemu dostępowi, liczba dowodów ciągle wzrasta. Budynek jest często pokazywany w programach o duchach – ekipie jednego z nich udało się uchwycić jakąś postać na kamerze termowizyjnej – była niska i podejrzewa się, że mógł to być duch małego Tima, którego już kiedyś tam widziano. Jest wiele raportów z tego miejsca o dziwnych zjawach, krzykach, dziwnych głosach itp. 3. Posiadłość Monte Cristo w Australii Posiadłość Monte Cristo w Australii Historyczna posiadłość znajduje się w Junee, w Nowej Południowej Walii i uchodzi za najbardziej nawiedzone miejsce w Australii. Bierze się to najprawdopodobniej z tragicznych wydarzeń jakie miały tam miejsce w 1885 roku. Od czasu jej budowy aż do 1948 roku należała ona do rodziny Crawleyów, którzy w niej mieszkali. W tym czasie była świadkiem wielu zgonów, łącznie z tragiczną śmiercią małego dziecka, które upuszczono na schodach. Pokojówka spadła z balkonu, a stajenny spłonął żywcem. Był tam również chory psychicznie człowiek o imieniu Howard (syn niańki), który był przykuty do domu niańki przez 40 lat. Znaleziono go obok ciała matki i wysłano do szpitala psychiatrycznego, gdzie zmarł wkrótce po przybyciu. Pasmo tragedii nie skończyło się na rodzinie pierwszych właścicieli. Po opuszczeniu domu w 1948, grupa opiekunów przejęła posiadłość, lecz jeden z nich został tam zamordowany. 4. Zamek Dobrej Nadziei – Kapsztad, Południowa Afryka Zamek Dobrej Nadziei – Kapsztad, Południowa Afryka Zamek ten został zbudowany w XVII wieku przez Kompanię Holendersko-Wschodnioindyjską. Jest to najstarszy budynek kolonialny w kraju, służące pierwotnie jako zaplecze logistyczne dla statków płynących wokół Przylądka. Pierwsze doniesienie o dziwnym zjawisku mówi o wysokim człowieku widzianym w 1915 na jednym z wałów zamku. Nie widziano go aż do 1947 roku, kiedy to widziano go regularnie przez dwa tygodnie. Widziano go również skaczącego z murów zamku i chadzającego między bastionami Leerdam i Oranje. Jedną z najpopularniejszych historii związanych z zamkiem jest historia byłego gubernatora Pietera Gysberta van Noodta. Zmarł 23 kwietnia 1728 – tego samego dnia, gdy skazał na śmierć siedmiu żołnierzy złapanych na dezercji. Sądzi się, że jeden z nich go przeklął i żądał by gubernator uczestniczył w egzekucji, co ostatecznie nie miało miejsca. Poźniej tamtego dnia gubernator został znaleziony przygarbiony z grymasem przerażenia na twarzy. Równie sławna jest historia Szarej Damy. Widziano ją biegnącą po zamku z twarzą w dłoniach i płaczącą histerycznie. Jednak od czasu znalezienia zwłok kobiety, przestała się ona ukazywać. Inna historia dotyczy żołnierza z XVII wieku, który powiesił się na linie od dzwonu w wieży, która znajduje się nad wejściem do zamku. Po jego śmierci wieżę zamurowano i do dziś słyszy się dźwięk dzwony. Mówi się również o duchu czarnego psa, który wyskakuje na przypadkowych turystów i nagle znikający. 5. Londyńska Wieża – Londyn, Anglia Londyńska Wieża – Londyn, Anglia Wziąwszy pod uwagę ponad 900 lat tortur i egzekucji Wieża ta jest uważana za jedno z najbardziej nawiedzonych miejsc w Wielkiej Brytanii. Pierwotnie zbudowana w 1078 przez Wilhelma Zdobywcę pełniła swą funkcję przez większość czasu. Wiele doniesień mówiło o paranormalnych zjawiskach mających tam miejsce. Najbardziej znany jest duch Anny Boleyn – żony Henryka VIII. Scięto ją w 1536, a jej bezgłowe ciało chadzało po korytarzach wieży, jak również w okolicach miejsca śmierci. Inne przypadki duchów dotyczący między innymi Jane Grey, którą widział strażnik w 1957. W Białej Wieży widziano Białą Damę, często stojącą w oknie, gdzie kiedyś machała do swoich dzieci po drugiej stronie muru. Najbardziej jednak przerażający przypadek dotyczy duchów dwójki dzieci. Widziano je w całym zamku. Często widziane są w koszulach nocnych, trzymając się za ręce i przerażeniem na twarzach. Podejrzewa się, że to książęta zesłani tutaj po uznani ich za nieślubne przez parlament. Zniknęli pewnego dnia i podejrzewano, że zamordował ich wuj, Książe Gloucester. Dwa małe szkielety zostały znalezione pod schodami w Białej Wieży. 6. Starożytny zajazd Ram – Gloucestershire, Anglia Starożytny zajazd Ram – Gloucestershire, Anglia Zbudowana w 1145, uważana jest za najbardziej nawiedzony na wyspach brytyjskich, a być może na świecie. Mówi się w tym przypadku o ofiarach z dzieci, czczeniu diabła i złych duchach, które mają przyczyniać się do dziwnych zdarzeń w tym miejscu. Zbudowano go na skrzyżowaniu dwóch dróg, co ma świadczyć o nadnaturalnej aktywności. Podejrzewa się, że znajdował się tam kiedyś pogański cmentarz. W czasach swego funkcjonowania, ludzie często uciekali w środku nocy, widząc pojawiające się ciała, czując dziwny dotyk, słysząc dziwne głosy, czując ogólnie zło. John, obecny właściciel i mieszkanie, przyznał, że już pierwszej nocy w 1968 poczuł szarpnięcie za ramię, po czym coś go wyciągnęło z łóżka. Od tamtej pory znalazł sporo dowodów na praktyki satanistyczne i krwawe ofiary. Znalazł dwa szkielety dzieci pod schodami. Do dziś odczuwa nawiedzenia duchów. 7. Fort George, Cytadela – Nowa Szkocja, Kanada Fort George, Cytadela – Nowa Szkocja, Kanada Ogłoszona najbardziej nawiedzonym miejscem historycznym, cytadela w Halifaksie była miejscem wielu nawiedzeń. Umiejscowiona na szczycie wzgórza nad miastem Halifax, fort w kształcie gwiazdy pełnił swoją funkcję przez prawie 300 lat. Fundamenty położono w 1749, a zrekonstruowano w 1856. Pracownicy i goście donosili o zjawach pojawiających przechadzających się po podziemiach, w tym widziano ducha żołnierza, który chodził po jednym z pomieszczeń starego więzienia i później szybko znikał. Wśród innych zjaw widziano starca, kobietę, mężczyznę w czerwonej szacie i staruszkę pojawiającą się w lustrach. Mała dziewczynka ma zwyczaj podążania za grupami śmiałków szukających duchów, którzy często doświadczają jej zimnego dotyku. Inni donoszą o dziwnych głosach, niewytłumaczalnych hałasach i postukiwaniach, jak również dziwnych mgłach nagranych kamerami oraz widzianych na żywo. Wrażenie bycia obserwowanym jest również często wśród turystów. Także osłabienie, nagłe podmuchy wiatru w zamkniętych pomieszczeniach, poruszające się meble, trzaskanie drzwiami, jak również nagłe popchnięcia ludzi przez niewidzialną siłę. 8. Hotel Banff Springs – Alberta, Kanada Hotel Banff Springs – Alberta, Kanada Hotel ten zbudowano ponad 125 lat temu przez kanadyjską spółkę kolejową Canadian Pacific Railway jako luksusowy przystanek na trasie dla pasażerów. Jednak nie dajcie się nabrać na ten sielankowy obrazek, ponieważ jest to jedno z najbardziej nawiedzonych miejsc w Kanadzie. Doniesienia mówią o pannie młodej, która spadając ze schodów złamała sobie kark, gdy wpadła w panikę z powodu pożaru jej sukni. Widziano ją na schodach i w Sali balowej, z płomieniami z tyłu jej sukni. Najważnitosach. Podobnie stało się w 1630, gdy Wenecję nawiedziła czarna śmierć. Miejsce to było używane jako szpital psychiatryczny w XIX wieku, choć wiele źródeł temu przeczy. Mówi się o złym traktowaniu i eksperymentach medycznych. W 1930 roku pewien lekarz popełnił tam samobójstwo, skacząc z wieży. Od połowy XX wieku aż do 1975 było to centrum geriatryczne. Obecnie wyspa jest opuszczona i wielu mieszkańców boi się tam zapuszczać ze strachu przed klątwą. Rybacy również nie łowią w tamtym rejonie ze strachu przed wyłowieniem zwłok. Duchy pacjentów i ofiar chorób nawiedzają wyspę i budynki tam się znajdujące. Słyszy się głosy i krzyki. Widziane są cienie, jak również doniesiono o opętaniach. Zaraz po dotarciu na wyspę ludzie doświadczają uczucia zła i jak najszybciej ją opuszczają. 14. Wyspa Lalek – Xochimilco, Meksyk Wyspa Lalek – Xochimilco, Meksyk Znajdująca się na Jeziorze Teshuilo koło stolicy Meksyku Wyspa Lalek jest z pewnością jednym z najdziwniejszych i nawiedzonych miejsc na liście. W latach 50 człowiek o imieniu Julian Santan Barrera wprowadził się na wyspę mimo tego, że miał rodzinę i małe dzieci. Nie znał on strasznej historii tego miejsca, gdzie wprowadził się jako odludek. Legenda mówi, że trzy małe dziewczynki bawiły się na brzegu i podczas zabawy jedna z nich utonęła w mętnych wodach jeziora. Mieszkańcy wierzą, że od tamtego momentu duch dziewczynki nie może opuścić tego miejsca. Z czasem stało się to miejsce znanym szerzej i nikt z lokalnych mieszkańców nie ważył się tam zbliżać nocą. Julian donosił, że zaraz po wprowadzeniu się, mała dziewczynka zaczęła do niego mówić. Opowiedziała mu jak zginęła i ze została uwięziona na wyspie. Zaczął zbierać lalki dla niej, często sprzedając owoce i warzywa które udało mu się wyhodować na wyspie. Opowiedział później swojemu siostrzeńcowi, że coraz trudniej było zadowolić dziewczynkę tymi lalkami. Obawiał się, że może ona chcieć, by on do niej dołączył. Tego samego dnia, po rozmowie, siostrzeniec wrócił na wyspę i znalazł ciało stryja z twarzą w kanale. Jego ciało było w tym samym miejscu, gdzie zginęła ta dziewczynka 70 lat wcześniej. Do dnia dzisiejszego turyści mówią o oczach lalek podążających za nimi. Inni mówili o zniszczonych lalkach, które mówiły. Duch Juliana również pozostał na wyspie. 15. Zamek w Edynburgu, Szkocja Zamek w Edynburgu, Szkocja Historia miejsca na którym znajduje się zamek sięga Epoki Żelaza. Usytuowany nad, zdaniem wielu, najbardziej nawiedzonym miastem świata, Zamek Edynburski był świadkiem wielu tortur i krwawych bitew, co by tłumaczyło nawiedzenia. Goście i pracownicy doświadczyli wielu dziwnych zjawisk. Najczęściej mówili o dotykaniu i ciągnięciu, jak również o duchach. Widziano starca w fartuchu, bezgłowego małego bębniarza i flecistę, który stracił życie po zgubieniu się w tunelach pod zamkiem. Inni mówili o dziwnych cieniach, światłach, skokach temperatur, dziwnych mgłach i poczuciu smutku, przygnębienia. 16. Twierdza Akershus – Oslo, Norwegia Twierdza Akershus – Oslo, Norwegia Zbudowana około roku 1300, twierdza Akershus to średniowieczny zamek obronny miasta Oslo. Słuzył jako więzienie w późnym XVIII-XIX wieku, gdzie umierało wielu więźniów. Naziści również okupowali to miejsce i przeprowadzili tam wiele egzekucji. Uważa się go za najbardziej nawiedzone miejsce w Norwegii, z wieloma duchami. Wziąwszy pod uwagę jego historię to nie dziwi. Najpopularniejszy jest demoniczny pies Malcanisen, który strzeże wrót zamku. Legenda głosi iż ktokolwiek znajdzie na swej drodze Malacanisena, umrze straszną śmiercią w ciągu trzech miesięcy. Duch kobiety o której mówią Mantelgeisten widziany jest często na zamku, idący do tyłu, do jej pokoju. Wyłania się z ciemności w długiej szacie, bez konturów twarzy. 17. Stary Szpital Changi – Changi, Singapur Stary Szpital Changi – Changi, Singapur Stary Szpital Changi został zbudowany w 1935 jako część bazy wojskowej. Podczas okupacji japońskiej, budynki były wykorzystywane przez złowrogą japońską tajną policję Kempetai jako więzienie i obóz tortur. Po II wojnie światowej na nowo stał się szpitalem i był nim do 1997 kiedy zastąpił go inny. Od tamtej pory niszczeje. Nawiedzają go duchy przeszłości – japońscy zołnierze, ofiary tortur i pacjenci, którzy tam zmarli. Widziano starca chodzącego po korytarzu i kobietę chodzącą po pokojach. Duchy dzieci nawiedzają stary oddział pediatryczny. Widziano również duchy japońskich żołnierzy. Głośne dudnienia i krzyki są również słyszalne. 18. Latarnia morska St. Augustine’s – Floryda, Stany Zjednoczone Latarnia morska St. Augustine’s – Floryda Jest to aktywna latarnia zbudowana w 1974 w mieście St. Augustine, która pełni również rolę muzeum. Latarnia jak i teren dookoła uznawane są za nawiedzone. Goście i pracownicy donosili o duchach dziewczynek. Podejrzewa się, że są to córki Hezekiah Pittee, który nadzorował budowę w latach 70 XIX wieku. Dziewczynki zginęły tragicznie na miejscu budowy. Widywano je na tarasie widokowym. Widziano również kobietę na schodach, która również przechadzała się wokół latarni. Jej głos słyszano kilkukrotnie, często było to wołanie o pomoc. Mówiło się również o dziwnych rozmowach, cieniach i krokach na schodach. Duch mężczyzny był również widziany w piwnicach budynku i uważa się, że był to bohater wojny secesyjnej i były latarnik William A. Harn. Queen Mary – Kalifornia,Stany Zjednoczone Hotel Queen Mary – Kalifornia, Hotel Queen Mary to były liniowiec oceaniczny, który pływał głównie po północnym Atlantyku od lat 30 do 60 XX wieku. Od lat 70 jest hotelem w Long Beach, w Kalifornii. Uważany jest za jeden z najbardziej nawiedzonych hoteli w Ameryce, z wieloma przypadkami zjawisk paranormalnych. Znajduje się tam wiele nawiedzonych miejsc i nie wiadomo od czego zacząć. Najczęściej mówi się o basenie. Dwie kobiety tam utonęły. Ich duchy były tam widziane wielokrotnie. Postać kobiety była widziana w Salonie Królowej. Widziano mężczyznę w stroju wizytowym z 1930 przechadzającego się po pokojach pierwszej klasy. Duchy dwójki dzieci widziano i słyszano koło schowka, a duch młodej kobiety przechodził przez basen klasy turystyczanej. W pokoju B340 mówiono o zjawiskach paranormalnych, ale nie można obecnie go wynająć. Nie wiadomo dlaczego. 20. Mary King’s Close – Edynburg, Szkocja Mary King’s Close Jest to kompleks podziemnych ulic i zakamarków. Był to kiedyś tętniący życiem targ, gdzie kupcy edynburscy mieszkali i pracowali. W 1645 opustoszał ze względu na epidemię. Zarażeni pozostali w izolacji. Obecnie jest to popularne miejsce wśród turystów zainteresowanych historią i legendami tego miejsca. Od wieku XVII mówiło się o zjawiskach paranormalnych w tym miejscu i obecnie uważa się je za jedno z najbardziej nawiedzonych w Szkocji. Rodzina Coltheartów, którzy tam mieszkali w 1685 jako pierwsi zauważyli coś dziwnego. Po wprowadzeniu się tam po epidemii, widywali duchy, ale najbardziej przeraziły ich fantomowe kończyny i koszmary, których doświadczali co noc. Obecnie pracownicy i goście donoszą o duchu „zatroskanej kobiety”, kobiety w czerni i małej dziewczynki o imieniu Annie. Duch tej ostatniej rozmawia z ludźmi, którzy zostawiają jej prezenty w jednym z pokoi. Mówi się również o dziwnych dźwiękach, odgłosach karczmy i krokach słyszalnych dookoła. 21. Biały Dom – Waszyngton, Stany Zjednoczone Biały Dom – Waszyngton Prawdopodobnie najbardziej znany dom na świecie – siedziba Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Jest oficjalną siedzibą od roku 1800, kiedy to John Adams jako pierwszy się tam wprowadził. Wielu znanych ludzi się tam pojawiło. Uważa się to miejsce za jedno z najbardziej nawiedzonych w Ameryce. Wszyscy dotychczasowi mieszkańcy donoszą o zjawiskach paranormalnych w Białym Domu. Podczas jednej z wizyt premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill mieszkał w Sypialni Lincolna. Po kąpieli wrócił do pokoju i ujrzał Lincolna stojącego przy kominku. Nie chciał już tam więcej mieszkać. Inni również widzieli ducha Lincolna, jak Teddy Roosevelt, Herbert Hoover czy Dwight Eisenhower; Pierwsze Damy: Jackie Kennedy i Ladybird Johnson; prezydenckie dzieci: Susan Ford i Maureen Reagan. Maureen i jej mąż oboje widzieli Lincolna przy tym samym kominku co Churchill. Królowa Wilhelmina z Holandii podczas swego pobytu w Pokoju Różanym usłyszała pukanie do drzwi w środku nocy. Gdy otworzyła zobaczyła ducha Abraham Lincolna w korytarzu. Prezydent Andrew Jackson również nawiedza Pokój Rożany, gdzie był słyszany przez wielu pracowników Białego Domu klnąc. Duch Abigail Adam (żony Johna Adamsa) widziany był w Pokoju Wschodnim. Używała go jako suszarni dla wypranych rzeczy. Widziano ją niosącą kosz z praniem. Widziano również pracowników Białego Domu. Prezydenci Thomas Jefferson i John Tyler, Pierwsza Dama Dolley Madison, brytyjski żołnierz i Anne Surratt również byli widziani. Kroki, głosy, pukania i krzyki były zgłaszane w Białym Domu.